„Na pewno w tych dniach asfalt nie będzie suchy, a wrzesień jest najbardziej deszczowym miesiącem roku w tym mieście” - skomentował wstępne prognozy pogody na czas MŚ dziennik „Aftenposten”.

 

Gazeta przypomniała, że średnia ilość wody, mierzona w okresie 150 lat, to 2250 milimetrów na metr kwadratowy rocznie, a rekord padł w 2015 roku, kiedy w Bergen odnotowano 279 dni deszczowych, a ilość wody przekroczyła trzy metry.

 

Tegoroczne lato jest, zdaniem Bergeńczyków, wyjątkowo mokre ponieważ tylko w czerwcu padało przez 26 dni pod rząd.

 

Według statystyk meteorologicznych, prowadzonych od 1861 roku, we wrześniu przypada średnio 21 dni deszczowych, a w tygodniu rozgrywania MŚ pada o 40 procent częściej i znacznie intensywniej niż w pozostałych 51 tygodniach roku. Od 150 lat deszcz w tych dniach nie padał tylko dwa razy.

 

„Będzie to raczej bardzo mokra jazda i większe jest prawdopodobieństwo, że miejscowy klub piłkarski Brann zdobędzie mistrzostwo kraju niż to, że w tych dniach nie będzie padać” - skomentował meteorolog Robert Naess.

 

Trener reprezentacji Norwegii Stig Kristiansen jest jednak zadowolony z racji rozgrywania MŚ w tak deszczowym mieście: "to będzie zupełnie inna bajka niż ubiegłoroczne MŚ w Katarze. My jesteśmy tu urodzeni i do takiej pogody przyzwyczajeni od dziecka. Deszcz i mokra nawierzchnia mogą być dla norweskich kolarzy bardzo ważnym sprzymierzeńcem".