Sporty walki

Mayweather - McGregor w PPV

Za sprawą Conora McGregora, który postanowił spróbować sił w boksie, wielu zawodników MMA postanowiło pójść tą samą drogą, nie siląc się na zbytnią oryginalność. Stąd też Michael Bisping chętnie zmierzyłby się z Tonym Bellew, Stipe Miocic kilkukrotnie wyzywał do pojedynku Anthony'ego Joshuę, a Cris Cyborg deklarowała, że chętnie spróbowałaby sił w ringu, a Jimi Manuwa nie dawał żadnych szans Davidowi Haye'owi. Każdy chciał kawałek tortu dla siebie, lecz niekoniecznie ktoś chce ich częstować.

Wiadomo, że zawodnicy MMA liczą na jednorazowy gigantyczny zarobek. Jeszcze kilka lat temu było zupełnie inaczej: niektórzy chcieli po prostu sprawdzić swoje umiejętności w ringu, a niektórzy może zwyczajnie liczyli na to, że akurat w boksie będzie szło im lepiej. Wielu tych, którzy teraz znajdują się w czołówce, miało epizod między linami, choć niekoniecznie ktoś może o tym pamiętać.

Przedstawiamy więc kilka nazwisk związanych ze światem MMA, które spróbowały sił w boksie. Niekoniecznie w takiej samej kolejności jak McGregor.

Alexander Ustinov (MMA 1-1; Boks 34-1, 25 KO)

Debiut w boksie: 13 maja 2005
Debiut w MMA: 6 maja 2004

Niewiele osób pamięta, że zawodnik, który legitymuje się całkiem dobrym rekordem i miał już kilkukrotnie dostać walkę o mistrzostwo świata, zaczynał karierę w mieszanych sztukach walki. W 2004 roku pokonał na punkty Denisa Podolyachina, lecz później postanowił poszukać szczęścia w boksie. Do klatki wrócił trzy lata później, mając już na koncie siedem wygranych między linami. Powrót nie był jednak udany, gdyż przegrał jednogłośnie na punkty z Andreiem Zubovem. To była jego ostatnia próba w MMA.

Vitor Belfort (MMA 26-13-1NC, 18 KO, 3 SUB; Boks 1-0, 1 KO)

Debiut w boksie: 11 kwietnia 2006
Debiut w MMA: 11 października 1996

Były mistrz UFC wagi półciężkiej jest znany z potężnego ciosu, bo aż osiemnaście z dwudziestu sześciu kończył przed czasem. W boksie spróbował się tylko raz, ale ze znakomitym efektem, gdyż w debiucie znokautował Josemario Nevesa w nieco ponad minutę, posyłając rywala na deski aż trzy razy. "Phenom" mówił, że chętnie wróci do ringu, a w 2008 roku był blisko podpisania kontraktu z Golden Boy Promotions. Dwa lata później chciał zmierzyć się w sześciorundowym pojedynku z Jamesem Toneyem - byłym mistrzem świata IBA. Ostatecznie do tego nie doszło, a Brazylijczyk skupił się na oktagonie.

 



Donald Cerrone (MMA 32-9-1NC, 8 KO, 16 SUB; Boks 0-1)

Debiut w boksie: 21 listopada 2003
Debiut w MMA: 11 lutego 2006

Czołowy zawodnik wagi półśredniej - a wcześniej lekkiej - zaczął karierę właśnie w boksie. Jego przeciwnikiem był Geoffrey Spruiell (8-11, 2 KO) i początek nie zapowiadał złego. "Kowboj" posłał rywala na deski w pierwszej rundzie, tyle że w drugiej dał się zaskoczyć i poległ przez nokaut. To był jego jedyny występ w boksie. I całe szczęście, bo dzięki temu możemy oglądać świetne batalie z jego udziałem w UFC.

 

 



Patrick Cote (MMA 23-11, 10 KO, 3 SUB; Boks 0-1)

Debiut w boksie: 1 października 2005
Debiut w MMA: 3 listopada 2002

Twardy i mocno bijący Kanadyjczyk stoczył w MMA wiele ciekawych pojedynków, pokonując m.in. Bena Saundersa czy Kendalla Grove'a. Bił się też o pas wagi półśredniej z Andersonem Silvą, lecz poległ przez kontuzję kolana. Mało osób pamięta jednak, że po dziewięciu walkach w mieszanych sztukach walki spróbował sił w boksie. Może po prostu znajdował się w kropce, gdyż ostatnie dwa starcia w MMA przegrał. Między linami nie poszło mu jednak najlepiej - przegrał większościową decyzją ze Stephane'em Tessierem (3-30-2, 1 KO)...

Nick Diaz (MMA 26-9-2NC, 13 KO, 8 SUB; Boks 1-0)

Debiut w boksie: 29 kwietnia 2005
Debiut w MMA: 31 sierpnia 2001

Jedna z bardziej charyzmatycznych postaci w MMA, zawsze miły dla fanów, bardzo pewny siebie. Do tej pory jest zdania, że żadna z dziewięciu porażek nie była zasłużona, bo za każdym rywal wybierał ucieczkę przed jego szarżami... W każdym razie świat mieszanych sztuk walki byłby nudny bez niego, choć po raz ostatni w oktagonie widzieliśmy go w styczniu 2015 roku. Jakiś czas temu skończyło się jego zawieszenie spowodowane paleniem marihuany. W 2005 oku spotkał się za to w ringu z Alfonso Rochą (7-4, 4 KO), mając na koncie 13 stoczonych walk w MMA. Udało mu się wygrać jednogłośnie na punkty, ale do ringu już nigdy nie wrócił.

Joe Duffy (MMA 16-2, 4 KO, 10 SUB; Boks 7-0, 2 KO)

Debiut w boksie: 2 marca 2013
Debiut w MMA: 29 marca 2008

Najcenniejsze zwycięstwo Duffy'ego to zdecydowanie poddanie w pierwszej rundzie Conora McGregora, choć ten nie był jeszcze taką postacią, jaką jest obecnie. Kiedy jednak przegrał po raz pierwszy w karierze, postanowił spróbować sił tam, gdzie zawsze chciał - czyli w boksie. - Zawsze zastanawiałem się, jak poradzę sobie w ringu - mówił. Nie musiał martwić się o sprawy finansowe, a możliwość sparowania z takimi zawodnikami jak James DeGale, George Groves czy Chris Eubank Jr była nie do odrzucenia. W ciągu ośmiu miesięcy stoczył aż siedem walk, z których wszystkie wygrał (dwie przed czasem). Rywale nie byli co prawda wymagający - jeden był debiutantem, a sześciu miało ujemne rekordy, ale i tak odszedł z ringu niepokonany. Aktualnie bije się w UFC, celując w pas mistrzowski.

 


Yves Edwards (MMA 42-22-1-1NC, 16 KO, 17 SUB; Boks 2-0, 2 KO)

Debiut w boksie: 20 maja 2004
Debiut w MMA: 26 października 1997

Występy bokserskie były dla niego tylko odskocznią od startów MMA, gdzie może pochwalić się niebotyczną liczbą 66 stoczonych walk! W ringu wygrał jednak dwa pojedynki i to oba przed czasem. Po drugim zwycięstwie brał udział w 25-ciu starciach w mieszanych sztukach walki. Szło mu raz lepiej, raz gorzej, lecz i tak dla wielu pozostaje inspiracją. Po spektakularnym znokautowaniu Josha Thomsona zyskał przydomek "Thugjitsu" ze względu na nieszablonowy styl.

Alexander Emelianenko (MMA 23-7, 15 KO, 5 SUB; Boks 0-0-1)

Debiut w boksie: 3 października 2009
Debiut w MMA: 5 października 2003

Młodszy brat legendarnego Fedora ma za uszami sporo, lecz nie o tym tteraz mowa. Kiedy w MMA miał trzy porażki na koncie - z mocnymi zawodnikami, bo z Mirko "Cro Copem" Filipovicem, Joshem Barnettem oraz Fabricio Werdumem - wygrał jeszcze kilka starć i spróbował sił w boksie. Zrobił to tylko jeden raz, lecz wraz z Khizirem Plievem (2-0-1, 1 KO) stworzył krwawe widowisko zakończone większościowym remisem.

Eric "Butterbean" Esch (MMA 15-10-1; 7 KO, 8 SUB, Boks 77-10-4, 58 KO)

Debiut w boksie: 15 października 1994
Debiut w MMA: 31 grudnia 2003

Trochę inny przypadek niż ten McGregora, gdyż dobrze znany w Polsce "Butterbean" zaczął karierę w boksie, ale po dziewięciu latach spróbował się w MMA. W 2010 roku dotarł nawet do Polski, gdzie na KSW 14 bił się z Mariuszem Pudzianowskim, odklepując ciosy w drugiej minucie. W boksie może pochwalić się aż 91. starciami, z których wygrał 77. Może pochwalić się tytułem IBA wagi superciężkiej.

Don Frye (MMA 20-9-1-1NC, 7 KO, 11 SUB; Boks 1-0, 1 KO)

Debiut w boksie: 28 sierpnia 1989
Debiut w MMA: 16 lutego 1996

Członek Galerii Sław UFC, znakomity przedstawiciel judo w świecie MMA bił się w takich organizacjach jak wcześniej wspomniane UFC czy PRIDE. Zaczynał jednak w boksie, gdzie bardzo szybko znokautował Luisa Morę (0-4). Później skupił się na MMA.

Melvin Guillard (MMA 32-19-2-3NC, 21 KO, 2 SUB; Boks 0-1-1)

Debiut w boksie: 18 czerwca 2004
Debiut w MMA: 16 listopada 2002

Guillard może poszczycić się największą liczbą nokautów w historii dywizji lekkiej UFC (8). Po stoczeniu 15 walk w MMA założył rękawice bokserskie. Co ważne do pierwszego starcia wyszedł tydzień po walce w klatce! Zremisował wtedy z Jaredem Hidalgo, a tydzień później wrócił do świata MMA, również remisując z Lee Kingiem. W ringu pojawił się jeszcze pół roku później, przegrywając przez nokaut z Jamesem Countrymanem (14-1, 8 KO). To chyba utwierdziło go, że powinien skupić się na MMA. Po sześciu porażkach przedzielonych remisem postanowił przejść na sportową emeryturę.

Holly Holm (MMA 11-3, 8 KO; Boks 33-2-3, 9 KO)

Debiut w boksie: 25 stycznia 2002
Debiut w MMA: 4 marca 2011

Kolejna wędrówka między sportami w drugą stronę niż McGregor. Holm to wielokrotna mistrzyni świata w boksie, broniła tytułów w trzech kategoriach wagowych aż 18 razy! W końcu jednak postanowił przełożyć swoje doświadczenie ze sportów uderzanych - to także utytułowana kickbokserka - do klatki MMA. W 2015 roku odniosła spektakularne zwycięstwo przeciwko dotychczasowej dominatorce Rondzie Rousey. To była jedna z największych sensacji w historii UFC.

Mark Hunt (MMA 13-11-1-1NC, 10 KO; Boks 0-1-1)

Debiut w boksie: 21 sierpnia 1998
Debiut w MMA: 20 lipca 2004

Idealny przykład, że bycie świetnym kickbokserem i maszyną do nokautów w MMA niekoniecznie idzie w parze z dobrymi wynikami w boksie. Hunt - z którym 18 listopada w Sydney zmierzy się Marcin Tybura - stoczył dwie walki w boksie i raczej nie może być z nich zadowolony. Najpierw przegrał na punkty po trzyrundowym boju z Johnem Wybornem (16-20-4, 7 KO), by później zremisować z niepokonanym Joe Askew (9-0-1, 5 KO).

Jorge Masvidal (MMA 32-12, 13 KO, 2 SUB; Boks 1-0)

Debiut w boksie: 28 czerwca 2005
Debiut w MMA: 24 maja 2003

Jeden z najlepiej ułożonych bokserów w kategorii półśredniej, a może i całym MMA na świecie, tylko raz wyszedł do ringu. Po pokonaniu Joe Lauzona na gali Absolute Fighting Championships 12 stoczył bój z Josephem Benjaminem (4-26-2, 3 KO) zakończony zwycięstwem większościową decyzją sędziów. Od 2005 roku skupił się tylko na MMA, z czego na pewno zadowoleni są fani, bo "Gambered" zawsze walczy efektownie.

K.J. Noons (MMA 13-9-1NC, 9 KO; Boks 11-2, 5 KO)

Debiut w boksie: 18 czerwca 2004
Debiut w MMA: 12 października 2002

Po zaledwie dwóch walka Noons zdecydował się na boks. Walczył głównie z zawodnikami z ujemnym bilansem, lecz przykładowego Alejando Bogarina (8-7-3, 2 KO) udało mu się wypunktować. Przegrał za to z wspominanym wcześniej Countrymanem, który wyrósł na pogromcę zawodników MMA w boksie. Po powrocie do MMA stoczył kilkanaście pojedynków, lecz z czołówką zawsze przegrywał.

Ricco Rodriguez (53-25-1NC, 14 KO, 27 SUB; Boks 1-1, 1 KO)

Debiut w boksie: 12 października 2006
Debiut w MMA: 25 marca 1999

W zestawieniu nie mogło zabraknąć byłego mistrza UFC wagi ciężkiej. Boks był dla niego tylko chwilową odskocznią od mieszanych sztuk walki. Po trzech latach od utraty tytułu znokautował na zasadach bokserskich Brandona Bakera (0-1), a 1,5 roku później przegrał niejednogłośnie na punkty z Chadem Davisem (5-14, 1 KO). To był chyba idealny moment na stały powrót do MMA, gdzie stoczył jeszcze wiele świetnych batalii. 78 walk to przecież ogromna liczba.

Alessio Sakara (MMA 19-11-2NC, 13 KO, 2 SUB; Boks 8-1, 6 KO)

Debiut w boksie: 30 sierpnia 2004
Debiut w MMA: 21 czerwca 2002

Włoch postanowił łączyć MMA z boksem, co nie do końca wyszło mu na plus. W ringu co prawda poniósł tylko jedną porażkę i to z nie byle kim, bo byłym mistrzem Europy Jeanem Markiem Monrosem (27-9, 18 KO), ale w oktagonie UFC walczył w kratkę. Po czterech latach przerwy od ringu wrócił jeszcze na dwa pojedynki, które wygrał, lecz ostatecznie postawił na MMA.

Anderson Silva (MMA 34-8-1NC, 22 KO, 4 SUB; Boks 1-1, 1 KO)

Debiut w boksie: 22 maja 1998
Debiut w MMA: 25 czerwca 1997

Po dwóch wygranych w mieszanych sztukach walki późniejszy wieloletni dominator wagi średniej UFC spróbował rywalizacji w boksie. W debiucie szło mu całkiem nieźle, bo potrafił posłać na deski znacznie bardziej doświadczonego Osmara Luiza Teixeirę (30-22, 24 KO) - wtedy z dziesięcioma walkami na koncie. Niestety dla niego, sam też sporo przyjął, przez co sędzia nie dopuścił go do drugiej rundy. Lepiej poszło mu siedem lat później, kiedy już zdobył i raz obronił mistrzowski tytuł w UFC. W drugiej rundzie znokautował Julio Cesara de Jesusa (0-1).

 

 



Carlos Condit (MMA 30-10, 15 KO, 13 SUB; Boks 0-1)

Debiut w boksie: 10 kwietnia 2004
Debiut w MMA: 6 września 2002

Ostatni mistrz WEC wagi półśredniej, a także były tymczasowy mistrz w tej samej dywizji UFC od lat rywalizuje na najwyższym poziomie. W MMA stoczył 40 walk, przegrał 10, ale ani razu nie został znokautowany lub też nie padł po ciosach. Po dwóch latach zawodowej kariery spróbował też sił w boksie, ale szybko zauważył, że to raczej nie jest dla niego. W czterorundowym starciu musiał uznać wyższość Donnela Wade'a (3-1-1).

Fabio Maldonado (MMA 23-11, 14 KO, 3 SUB; Boks 25-0, 24 KO)

Debiut w boksie: 23 kwietnia 2002
Debiut w MMA: 22 września 2000

Maldonado łączył karierę zawodnika MMA i boksera praktycznie od początku kariery. Trzeba przyznać, że w ringu idzie mu wyśmienicie, gdyż posiada nieskazitelny rekord, a tylko jeden jego rywal przetrwał do ostatniego gongu. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej, z kim konkretnie musiał się mierzyć, to dostrzeżemy, że byli to ludzie najczęściej z ujemnym rekordem.

Do tej listy można też oczywiście dopisać choćby Jamesa Toneya, jednak jest on kojarzony głównie z boksem, a w MMA stoczył tylko jedną - i przegraną - walkę z Randym Couturem. Swoje - tyle że w odmianie amatorskiej - zrobiła także nasza mistrzyni Joanna Jędrzejczyk, która wielokrotnie była powoływana do kadry, a i teraz nie brakuje głosów, że w boksie spokojnie by sobie poradziła.

Statystyki mogą być przerażające dla McGregora, gdyż wielu znakomitych bokserów w MMA radziło sobie co najmniej przeciętnie w ringu. Irlandczyk jednak wielokrotnie udowadniał, że jego zwyczajne schematy się nie trzymają, a na pewno już nie będzie się on przejmował taką sobie dyspozycją innych zawodników MMA.