Bramki dla BVB zdobyli w sobotę król strzelców zeszłego sezonu Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang (15. minuta) i Nuri Sahin (57.). Kibiców ucieszył zwłaszcza ten drugi gol, bo reprezentant Turcji trafił w Bundeslidze po raz pierwszy od ponad dwóch lat i dostał owację na stojąco.

To był 39. ligowy mecz Borussii w Dortmundzie z rzędu, którego nie przegrali. Po dwóch kolejkach prowadzą w tabeli.

Wcześniej Robert Lewandowski strzelił w ciągu trzech minut dwie bramki i uratował Bayern Monachium przed remisem z Werderem Brema. Mistrz kraju wygrał 2:0, a kapitan reprezentacji Polski ma już trzy trafienia w tym sezonie.

Bawarczycy bardzo długo męczyli się z Werderem. Nie mieli pomysłu na atak, stwarzali mało okazji podbramkowych. Aż do 72. minuty, kiedy Lewandowski wykorzystał podanie Francuza Kingsleya Comana i zdobył pierwszego gola w tym meczu. Trzy minuty później było już 2:0. Tym razem polski snajper popisał się indywidualną akcją.

To czternasta z rzędu porażka Werderu z Bayernem. A u siebie po raz ostatni z ekipą z Monachium wygrali... jedenaście lat temu.

Po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił na boisku Manuel Neuer. Bramkarz Bayernu zachował czyste konto, ale miał też niewiele pracy.

W sobotę w meczu Wolsfburga na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt nie zagrał kontuzjowany Jakub Błaszczykowski. Polski pomocnik w pierwszym spotkaniu nabawił się urazu uda i na razie pauzuje. "Wilki" dopisały sobie pod jego nieobecność trzy punkty, a jedynego gola zdobył w 22. minucie Daniel Didavi.

Cały mecz w barwach beniaminka VfB Stuttgart rozegrał obrońca Marcin Kamiński, a jego zespół wygrał z FSV Mainz 1:0. Bramkę w 53. minucie strzelił Holger Badstuber.

W pozostałych meczach 2. kolejki Bayer Leverkusen zremisował z TSG 1899 Hoffenheim 2:2, taki sam wynik padł w spotkaniu Augsburga z Borussią Moenchengladbach.