Spora grupa zawodników "Królewskich" przygotowująca się do niedzielnego meczu z Valencią grała w tradycyjną treningową grę popularnie nazywaną "dziadkiem". Carvajal z jednym z kolegów znalazł się w środku i starał się przejąć futbolówkę. W pewnej chwili 25-letni filigranowy obrońca został całkowicie przypadkowo trafiony piłką w twarz.

Po pechowym zajściu trzech graczy Realu (Marco Asensio, Lucas Vazquez oraz Borja Mayoral) wybuchli śmiechem. Z kolei Sergio Ramos wraz z przypadkowym sprawcą zajścia starali się pocieszyć i uspokoić Carvajala.

Wszystko wskazuje na to, że przez salwy śmiechu wspomnianej trójki Carvalajowi puściły nerwy. Właśnie przez takie zachowanie wychowanek "Królewskich" chwycił futbolówkę i w furii kopnął ją w kierunku tej trójki zawodników. Na szczęście dla nich nie trafił...