Cieszymy się z bramek Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium, teraz trzeba będzie się cieszyć z bramek Glika. Oby Adam Nawałka umiał  wykorzystać doskonalą dyspozycję swojego obrońcy tak jak robi to Leonardo Jardim w Monako. Inna sprawa ze OM był tłem dla świetnie dysponowanych piłkarzy spod skały. Bramka Glika jest najszybciej strzeloną od początku rozgrywek. Wszystko wskazuje na to, że ten sezon może być podobny do poprzedniego, tylko w jakiej kolejności ? PSG i Monako maja po 12 punktów, liderem jest jednak zespól znad Sekwany, który stracił dwie bramki mniej.

 

Po raz ostatni na ławce czerwono-białych zasiadł Kylian Mbappé, który został wypożyczony z opcją kupna do paryskiego klubu. Jak stwierdził po meczu Jardim: ,,W zeszłym sezonie przez pierwsze sześć miesięcy graliśmy bez Kyliana i jakoś wygrywaliśmy, dla mnie liczy się zespół , a ten na razie świetnie funkcjonuje’’. Już w najbliższym czasie Jardim będzie mógł liczyć na kilka wzmocnień, bo już wczoraj Monako i Inter Mediolan doszły do porozumienia w transferze Stevana Jovetic, napastnika i kapitana reprezentacji Czarnogóry, który w 46 występach zdobył 23 bramki. Uważany za estetę futbolu jest w stanie strzelać piękne bramki. Bedzie on świetnym wsparciem dla Kolumbijczyka Falcao… w oczekiwaniu na następcę Mbappé.

 

Wróćmy jednak do Glika, którego występ z Marsylią odbił się szerokim echem we francuskich mediach i z średnią notą „7”, wywindował Polaka na czwarte miejsce w klasyfikacji wszystkich ligowych piłkarzy. Minimalnie lepsi w tej klasyfikacji są tylko Neymar, Fekir i Falcao. L’Equipe tak skomentował występ reprezentanta Polski : ,,Niezbędny  w tyłach… i z przodu. Uwolnił się od krycia Dorii, aby wykorzystać prawą nogą świetne zagranie Lemara (2. minuta). Mógł strzelić drugą bramkę, kiedy w cwany sposób nie trafił w światło bramki po wolnym Mouthino (44. minuta). I znowu po świetnym zagraniu Mouthino trafił główką w słupek (68. minuta). Bez zarzutu w obronie, twardy w pojedynkach, dostał żółtą kartkę po faulu na Sansonie (28. minuta)’’.

 

Niestety to jedyny miły akcent o Polakach w tej czwartej kolejce. Igor Lewczuk cały mecz na ławce a Mariusz Stępiński na trybunach, nie wspominając o Krychowiaku, który, jeżeli chce grać, musi sobie znaleźć nowe miejsce zatrudnienia.