- Cieszymy się z tego, że mamy teraz dwa dni odpoczynku. Trener w meczu ze Słowacją dał więcej pograć zmiennikom. To dobrze. Ostatecznie wygraliśmy ten mecz, choć nie tak szybko, jak chcieliśmy. Nie myślę teraz o tym, z kim zagramy w ćwierćfinale. Bez względu na rywala będzie trudno, bo stawką meczu będzie strefa medalowa. Musimy zagrać o półfinał na sto procent umiejętności. Myślę, że to jest możliwe – powiedział po zwycięskim 3:0 meczu ze Słowacją kapitan Niemców Lukas Kampa.

Z kolei po spotkaniu Włochy - Czechy, wygranym przez zespół Italii w trzech bardzo zaciętych setach, zawodnicy obu zespołów sprawiali wrażenia zadowolonych.

- W tych najważniejszych momentach zagraliśmy lepiej od rywali. Chyba przede wszystkim zdecydowała nasza zagrywka. W ogóle w tym turnieju rozkręcamy się i każde kolejne spotkanie gramy lepiej. Jednak w barażu z Turcją musimy zagrać jeszcze lepiej niż teraz – przyznał Włoch Luca Vettori.

Tymczasem Jan Hadrava z Czech żałował nieco przegranych końcówek setów: - W każdej partii zabrakło dwóch, trzech punktów, byśmy je rozstrzygnęli na swoją korzyść. Po tak wyrównanych dwóch setach, liczyliśmy że po przerwie doprowadzimy do tie-breaka. Nie udało się. Trudno. Teraz czeka nas wyjazd do Katowic i mecz z Francją. Jeśli zagramy na podobnym poziomie jak dziś z Włochami, jesteśmy w stanie pokonać Francuzów – przyznał przyjmujący reprezentacji Czech i Indykpolu AZS Olsztyn.