Duńczycy bezwzględni dla polskich kibiców! "Only for danish supporters"

Piłka nożna

Na spotkaniu federacji duńskiej i polskiej w sprawie bezpieczeństwa przed piątkowym meczem eliminacji mistrzostw świata gospodarze powtarzali wciąż "only for danish supporters". Twierdzili, że jutro zablokują wszystkich polskich kibiców, którzy kupili bilety za pomocą strony internetowej duńskiej federacji. Może to dotyczyć nawet 4000 fanów biało-czerwonych!

Zapowiada się dramatyczny wieczór dla polskich kibiców w Kopenhadze. Fatalnie skończyło się spotkanie dotyczące bezpieczeństwa na stadionie Parken przed meczem Dania - Polska w piątkowy wieczór. Duńczycy obrali stanowisko, że bilety sprzedawane przez ich stronę internetową są "only for danish supporters". Duńczycy przyznali, że wysłali 1300 maili do kibiców zidentyfikowanych jako Polacy, którzy kupili wejściówki za pośrednictwem strony ich federacji. Eksperci oceniają, że przy możliwości kupienia czterech biletów za pomocą jednego maila sprawa może dotyczyć nawet 4000 naszych rodaków. Na pewno wpuszczonych zostanie 1600 kibiców na polski sektor, którzy kupili bilety z pomocą PZPN-u, a także blisko 300 kibiców, którzy mają bilety od sponsorów reprezentacji Polski.

 

Stadion liczy 36500 miejsc i będzie obsługiwany przez 320 stewardów. Duńska federacja podtrzymuje swoje stanowisko sprzed kilku dni, że będzie weryfikować każdego kibica wchodzącego na obiekt. - Śmiem wątpić, że jest to rzeczywiście możliwe przy tak małej liczbie stewardów - mówi jeden z fachowców dotyczących bezpieczeństwa. Duńczycy na bramach wejściowych chcą kontrolować dokumenty lub zadawać pytanie w języku duńskim. Polscy kibice sygnalizowali już od kilku dni ten problem. PZPN był przekonany, że czwartkowe spotkanie odnośnie bezpieczeństwa przyniesie pozytywne rozwiązanie dla sympatyków biało-czerwonych. Dialog między stronami w obecności przedstawiciela FIFA Niemca Ulricha Grzeli zakończył się jednak niczym. Może pomoże osobista interwencja prezesa PZPN Zbigniewa Bońka u prezesa duńskiej federacji Jespera Møllera?

 

Polacy od końca lat 90' gremialnie podróżują na mecz polskiej reprezentacji piłkarskiej. Zaczęło się od Wembley w 1999 roku, gdzie było 7000 polskich fanów. Rekordem było prawie 40000 kibiców na stadionie w Marsylii podczas meczu Euro 2016 z Ukrainą. Regułą jest 7-10 tysięcy Polaków na każdym z wyjazdowych meczów - czy to podczas eliminacji Euro 2016, czy też eliminacji mistrzostw świata (poza egzotycznymi kierunkami na Wschodzie).


Duńczycy proponowali zwrot kosztów biletów dla Polaków, ale termin zwrotu upłynął. Praktycznie żaden z fanów biało-czerwonych nie wycofał się z podróży do Kopenhagi - często zaplanowanej dużo wcześniej i związanej z wielkimi kosztami. Polscy kibice ruszyli do Kopenhagi z całej Europy - nie tylko z Polski. - My z Londynu ruszamy w czwartek rano. Edynburg dolatuje w piątek. Informacja o zablokowaniu wielu tysięcy biletów ludziom o polskich nazwiskach w e-mailach, którzy kupili je za pomocą duńskiej federacji może się zakończyć sporą awanturą na miejscu - informuje Łukasz Grala w mailu do Polsatu Sport.

 

Trudno się dziwić, skoro polscy kibice zajmowali miejsca w sektorach neutralnych w Dublinie, Glasgow, Frankfurcie nad Menem, Saint-Denis, St.Etienne czy Bukareszcie. Może sposobem będzie wejście w Kopenhadze bez barw biało-czerwonych, ale z biało-czerwonym sercem!

Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze