Ostatnimi czasy atakująca Chemika otrzymywała sporo zapytań, dlaczego nie gra w kadrze. Niektóre z nich przybierały formę niegrzeczną, zarzucającą jej lenistwo i brak chęci do gry w biało-czerwonych barwach.

 

– Kibice piszą do mnie na Facebooku, zaczepiają mnie na ulicy. Często mają pretensję, mówią, że wolę leżeć na plaży, opalać się w Las Palmas. Takie podejście sprawia mi przykrość – powiedziała Zaroślińska.

 

Zawodniczka nie występuje w reprezentacji z powodu operacji kolana, którą przeszła w maju.

 

– W poprzednim sezonie zmagałam się z urazem kolana, ale sezon dograłam do końca. Gdybym w trakcie przerwy wakacyjnej nie przeszła operacji, to i tak nie zagrałabym w kadrze, a mogłabym zapomnieć o kolejnym sezonie Orlen Ligi. Dlatego pod koniec maja przeszłam zabieg. Całe wakacje nie spędziłam na plaży, a rehabilitowałam nogę – wyznała 30-letnia atakująca.

 

Obecnie doświadczona atakująca klubu z Polic rozpoczęła przygotowania do sezonu 2017/18.

 

– Zaczęłam przygotowania z Chemikiem, ale nie jest to pełnowymiarowy wymiar treningowy. Razem z Natalką Mędrzyk jesteśmy nazywane "NFZ". Próbujemy dorównać zdrowym dziewczynom, ale powolutku pracujemy nad powrotem do pełni zdrowia. Nie chcę deklarować, czy do pełni sprawności wrócę za tydzień, dwa tygodnie czy dwa miesiące. Na razie cieszę, że wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku i mam nadzieję, że z wami, kibicami, spotkam się jak najszybciej – dodała siatkarka Chemika.