Marcin Feddek: Duńczycy zagrali tak, jak się spodziewaliśmy. W zasadzie niczym nas nie zaskoczyli. Co się stało?

 

Adam Nawałka: Zaczęło się od pierwszej minuty. Niestety, nasza gra nie funkcjonowała. Z minuty na minutę Duńczycy podkręcali tempo. Trzeba przyznać, że w każdym elemencie byliśmy słabsi. Nie ma co się silić na jakiekolwiek wytłumaczenie. Trzeba przeanalizować to spotkanie i przygotować się do następnego meczu. Oczywiście będzie to nas bardzo bolało. Analiza musi być bardzo dogłębna. Ale taka jest piłka. Niektórzy mówią, że lepiej przegrać jeden mecz 0:4 niż cztery 0:1. Trzeba szybko się pozbierać i myśleć, co będzie dalej.

 

Duńczycy powiedzieli przed meczem, że chcą odciąć od piłek Roberta Lewandowskiego i wygrać bitwę w środku boiska. Wszystko im się udało.

 

W obronie za wolne się przesuwaliśmy, żeby kontrolować centralną strefę boiska. Były za duże odległości między formacjami. (…) Wszyscy wygrywamy, wszyscy przegrywamy. Z pewnością w tym meczu nikt nie zagrał tak, by być zadowolonym. Konkretna analiza pozwoli nam wyciągnąć wnioski.

 

W załączonym materiale cała rozmowa z Adamem Nawałką.