Piłkarze reprezentacji Chorwacji oraz Kosowa ledwo wyszli na boisko i już byli przemoczeni do suchej nitki. W Zagrzebiu padało niemiłosiernie. W końcu sędzia Stefan Johannesson zlitował się nad zawodnikami i przerwał mecz. Uznał, że boisko nie nadaje się do gry... Na zegarze była wtedy 22. minuta.

 

 

Spotkanie ma zostać dokończone w niedzielę.