Szwedzi znokautowali Białorusinów już w pierwszej połowie - prowadzili z nimi 3:0 po bramkach Emila Forsberga, Christoffera Nymana i Marcusa Berga. Gole nr 1 i 3 padły praktycznie w ten sam sposób - długie podanie z własnej połowy za linię obrony, czujni snajperzy i egzekucja z najbliższej odległości. Przy bramce nr 2 największy udział miał natomiast białoruski obrońca, któremu piłkę przed polem karnym odebrał Nyman. Napastnik Eintrachtu Brunszwik w sytuacji sam na sam posłał futbolówkę nad Sergeyem Chernikiem.

W drugiej połowie Skandynawowie nie byli już tak skuteczni. Jedyną bramkę w tej części meczu zdobył Andreas Granqvist. I to z rzutu karnego. W 84. minucie białoruski bramkarz sfaulował w trakcie interwencji Forsberga. Sędzia nie miał wątpliwości, a Granqvist taki sytuacji nie zwykł zmarnować. Do końca meczu wynik już się nie zmienił. Dzięki trzem punktom Szwedzi zrównali się punktami z pierwszą w tabeli grupy A Francją. Białorusini oczywiście nadal na przedostatnim miejscu.

Białoruś - Szwecja 0:4 (0:3)
Bramki: Forsberg 18, Nyman 24, Berg 37, Granqvist 84 (k). Sędzia: Tobias Stieler (Niemcy).

Białoruś: Sergei Chernik - Aleksei Rios, Aleksandr Sachivko, Mikhail Sivakov, Yegor Filipenko, Igor Burko - Sergei Balanovich (61. Pavel Savitskiy), Pavel Nekhaychik (46. Stanislav Dragun), Nikita Korzun - Nikolai Signevich (78. Artem Bykov), Anton Saroka.

Szwecja: Robin Olsen - Ludwig Augustinsson, Andreas Granqvist, Victor Lindelof, Mikael Lustig - Emil Forsberg, Jakob Johansson (69. Gustav Svensson), Sebastian Larsson, Jimmy Durmaz (67. Viktor Durmaz) - Marcus Berg (85. Isaac Thelin), Christoffer Nyman.

Żółta kartka: Filipenko, Korzun - Nyman.