Marcin Feddek: Fajnie wszedłeś w mecz. Już na początku stworzyłeś kilka groźnych syuacji. Czekaliśmy na bramkę lub asystę w tym spotkaniu.

Kamil Grosicki: Jestem zawodnikiem ofensywnym i chciałbym asystować i strzelać bramki w każdym meczu. Nie jest to jednak takie łatwe. Najważniejsze, że zespół wygrał 3:0 i pierwsi strzeliliśmy bramkę. To był bardzo ciężki mecz, ale pokazaliśmy, że szybko pozbieraliśmy się po porażce w Kopenhadze. Dziś wyszliśmy jak prawdziwy zespół.

Udzieliłes szczerego wywiadu dla "Przeglądu Sportowego". Powiedziałeś tam, że bardzo zawiedliście trenera. Czy dziś możesz powiedzieć, że wszystko jest już w porządku? Adam Nawałka mówi, że traktuje Was jak tata, więc czy tata jest zadowolony?

Trener powiedział, że wróciliśmy na właściwe tory, ale przed nami daleka droga. Jesteśmy w dobrej sytuacji jako lider grupy, brakuje nam czterech punktów. Chcemy zdobyć sześć punktów, żeby trener był zadowolony. Wygraliśmy 3:0, możemy spokojnie wracać do klubów i przygotowywać sie do dalszych meczów eliminacyjnych.

Czy możesz obiecać, że taki mecz jak Danii już się nie powtórzy?

Na pewno mogę to obiecać, ale piłka nożna to sport i zdarzają się trudne dni, takie jak w piątek. Pozbieraliśmy się, wygraliśmy i patrzymy tylko w przyszłość.