Olaś: Usyk zdecydowanym faworytem walki z Huckiem

Sporty walki
Olaś: Usyk zdecydowanym faworytem walki z Huckiem
fot. PAP

W sobotę 9 września walką Ołeksandra Usyka z Marco Huckiem zainaugurowany zostanie prestiżowy turniej World Boxing Super Series (WBSS) w wadze junior ciężkiej. - Zdecydowanym faworytem jest Usyk, Huck zaś lepszy już nie będzie - uważa Michał Olaś.

Rozgrywki WBSS prowadzone będą w dwóch kategoriach - wspomnianej junior ciężkiej oraz super średniej. W pierwszej z nich wystąpi były mistrz świata IBF i WBC Krzysztof Włodarczyk. Ale zanim dojdzie do jego ćwierćfinałowego pojedynku z Rosjaninem Muratem Gasijewem (prawdopodobnie 21 października w Newark), dojdzie do starcia mistrza olimpijskiego z Londynu Usyka (rekord 12-0) z Huckiem (40-4-1).

- W turnieju WBSS wystąpią najlepsi zawodowcy na świecie, z kolei w WSB startowała czołówka pięściarzy z boksu olimpijskiego. Bardzo się cieszę, że zwyciężyłem w lidze z Dolce & Gabbana Milano Thunder, a z drugiej strony szkoda, że obecnie w World Series of Boxing nie ma ani jednego Polaka, nie ma naszej drużyny. Jeśli chodzi o projekt World Boxing Super Series dla profesjonalistów, w sobotę zdecydowanym faworytem będzie Usyk. Huck był mocny, kiedy za jego plecami stał wpływowy niemiecki promotor z teamu Sauerland. Zdarzało się, że wygrywał na swoim terenie walki po kontrowersyjnych werdyktach. Od porażki z Krzyśkiem Głowackim widać u niego tendencję spadkową, najlepsze lata ma za sobą - powiedział Olaś, jedyny polski mistrz ligi World Series of Boxing (WSB).

28-letni bokser Legia Fight Club Warszawa, legitymujący się bilansem 3-0, najbliższą walkę stoczy 30 września w podwarszawskich Łomiankach, a jego rywalem na "BudWeld Boxing Night" będzie Michał Bańbuła (12-27-4), który niemal całą karierę spędził na Wyspach Brytyjskich.

- Mamy wrzesień, a dla mnie to dopiero pierwszy tegoroczny występ. Szykowałem się na marcową potyczkę z byłym Mistrzem Polski Łukaszem Zygmuntem, ale w trakcie przygotowań złamałem kciuk. A kiedy już wyzdrowiałem, nadszedł okres wakacyjny, w którym brakuje gal bokserskich. Tak się niefortunnie złożyło, że straciłem kilka miesięcy, mam nadzieję, że teraz stoczę kilka walk. Rekord tego nie wskazuje, ale Bańbuła to niezły zawodnik, z dużym doświadczeniem, ciężki do trafienia. Nie jest pięściarzem, który położy się na ringu po pierwszym ciosie. Ambicja nie pozwala mu tak przegrywać. Ma dużo przegrywanych, ale niech się tym nikt nie sugeruje. Współpracujący z nim promotor Dariusz Snarski kiedyś był bardzo solidnym bokserem, olimpijczykiem z Barcelony, ćwierćfinalistą mistrzostw świata, a gdyby ktoś spojrzał na jego zawodowy rekord, pomyślałby, że ma do czynienia z przeciętnym zawodnikiem. Nic bardziej mylnego - ocenił walczący w kat. junior ciężkiej Olaś.

Michał Olaś "puka" do polskiej czołówki, lecz wciąż - jak przyznaje - brakuje mu "obycia na profesjonalnych ringach". - Muszę podkręcić swój rekord, myślę, że po stoczeniu kilku walk będę gotowy nie tylko na czołówkę rodaków, ale też czołówkę europejską. Znam swoją wartość, a tak w ogóle boks to moja miłość. Cieszę się na myśl o każdym treningu, praca sprawia mi wiele frajdy. Na razie wśród najlepszych są inni Polacy, jednak i ja mam swoje plany. A póki co będę kibicował Krzyśkowi Włodarczykowi w jego potyczce z Gasijewem. Włodarczyk może przegrywa na punkty, ale to zawodnik, który jednym ciosem potrafi przechylić szalę zwycięstwa - dodał.

Oprócz niego 30 września na gali Tymex Boxing Promotion, organizowanej przez Mariusza Grabowskiego i Andrzeja Gmitruka, wystąpią m.in. młodzieżowy mistrz WBO wagi półciężkiej Robert Parzęczewski (16-1) i Ołeksandra Sidorenko (6-0), która stanie do walki o mistrzostwo Europy w kat. lekkiej.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze