Bełchatowianie do tegorocznych rozgrywek przygotowują się od 8 sierpnia. Do tej pory pod okiem nowego trenera Włocha Roberto Piazzy i jego asystenta Michała Winiarskiego wicemistrzowie Polski trenowali jednak tylko na własnych obiektach.

- To był okres dość niewdzięcznej, ale bardzo istotnej pracy. Praktycznie w ciągu miesiąca musimy zbudować formę na większą część sezonu. Przez sześć miesięcy rozegramy aż 50 spotkań i to, co w tej chwili wykonamy, będzie bazą i podbudową pod to, co nas wkrótce czeka. Za chłopakami ciężki i intensywny czas, ale teraz przed nimi więcej grania, czyli to, co lubią najbardziej – przyznał szef klubu z Bełchatowa.

Piechocki dodał, że w pierwszej części przygotowań zespół nie trenował w komplecie, bowiem brakowało czterech kadrowiczów występujących na zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy oraz pozyskanego latem przyjmującego Milada Ebadipoura, który z reprezentacją Iranu występuje na mistrzostwach Azji.

- Okrojony skład na pewno był jakimś problemem dla sztabu szkoleniowego, ale trenerzy dobrze sobie z tym poradzili wykorzystując grupę siatkarzy z naszej drugoligowej drużyny. Najbardziej jednak martwi fakt, że prawie cały ten okres stracił Karol Kłos, który nabawił się zapalenia płuc i przebywał nawet w szpitalu. Jest on jednak na tyle doświadczonym zawodnikiem, że szybko nadrobi zaległości – tłumaczył prezes.

Poinformował, że rozgrywający reprezentacji Polski Grzegorz Łomacz i bułgarski przyjmujący Nikołaj Penczew mają zameldować się w Bełchatowie w sobotę, zaś brązowi medaliści mistrzostw Europy Serbowie Srecko Lisinac i Milan Katic dołączą do drużyny dwa dni później. Dopiero w drugiej połowie września wróci natomiast Ebadipour.

Pierwszym sprawdzianem bełchatowian będzie III Memoriał Jana Rutyńskiego, który zostanie rozegrany w środę i czwartek w Lubinie z udziałem Cuprum, Espadonu Szczecin oraz Cerrad Czarnych Radom. W środę zawodnicy Piazzy zmierzą się z drużyną z Radomia, a następnego dnia zaplanowano mecze o 1. i 3. miejsce.

- Boisko zweryfikuje naszą pracę w sierpniu, choć postawa w pierwszych grach nie będzie jeszcze o niczym świadczyła. Mam nadzieję, że z każdym meczem aż do ligi nasza forma będzie szła w górę. Jestem optymistą, a pierwszą weryfikacją będzie pojedynek o Superpuchar – zaznaczył Piechocki.

W planach kolejnych gier bełchatowianie mają udział w turnieju Giganci Siatkówki w Wieluniu, w którym 16 i 17 września wystąpią również Cuprum oraz włoska ekipa Revivre Mediolan i belgijska Noliko Maaseik. Następnie formę PGE Skry sprawdzi w Bydgoszczy Łuczniczka (19 września), a próbą generalną przed ligą będzie spotkanie o Superpuchar Polski z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Mecz, którego stawką będzie pierwsze trofeum w tym sezonie, odbędzie się w Bełchatowie 23 września.

Tydzień później na inaugurację rozgrywek ekstraklasy PGE Skra podejmie Lotos Trefl Gdańsk.