Pogromca McGregora kpi z jego porażki z Mayweatherem: Przestańcie go głaskać

Sporty walki
Pogromca McGregora kpi z jego porażki z Mayweatherem: Przestańcie go głaskać
fot. PAP

Choć Conor McGregor (0-1) doczekał się wielu pochwał po walce z Floydem Mayweatherem (50-0, 27 KO), lecz nie wszyscy byli przychylnie nastawieni do jego występu. Irlandczyk otrzymał medialne ciosy m.in. od ostatniego pogromcy z oktagonu, który nie był pod wrażeniem dyspozycji Irlandczyka.

Mało kto dawał mu szanse na zwycięstwo, ale McGregor zaprezentował się powyżej oczekiwań, choć i tak więcej w tym było zasługi Mayweathera, który skrupulatnie realizował plan taktyczny. Najpierw pozwolił rywalowi na zmęczenie się poprzez zadawanie wielu ciosów z pełną mocną, by później przejąć inicjatywę. W drugiej połowie pojedynku dominował już tylko Amerykanin, ostatecznie wygrywając przez techniczny nokaut w dziesiątej rundzie.

Przed walką murem za McGregorem stał jego ostatni pogromca z oktagonu. Nate Diaz (19-11, 4 KO, 12 SUB) krytykował pięściarzy, którzy z wyższością traktowali Irlandczyka debiutującego w formule bokserskiej. Kilkanaście dni po zakończonym pojedynku zmienił narrację, lecz z jego punktu widzenia jest to raczej zrozumiałe: jest to część promocji ich ewentualnego starcia.

 
- Wystrzelał się tak samo jak podczas porażki w UFC, niczego się nie nauczył. Przestańcie go głaskać. Bruce Lee nigdy nie przegrałby w ten sposób - napisał na Twitterze.

McGregor zmierzył się z Diazem dwa razy: najpierw na UFC 196 górą był ten drugi, który sensacyjnie wygrął duszeniem zza pleców, lecz w rewanżu na UFC 202 większościową decyzją triumfował McGregor. Oba ich starcia wygenerowały olbrzymie zyski z PPV, więc niewykluczone, że wkrótce zobaczymy ich trzecie starcie.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze