Kamil Grosicki fantastycznie rozpoczął nowy sezon w barwach Hull City. Polak w Championship popisał się dwoma golami i trzema asystami w budowanym na nowo zespole Tygrysów. Skrzydłowy nie ukrywał, że liczył na odejście z zespołu, gdy ten spadnie do Championship. Dobra forma w końcówce ubiegłego sezonu oraz znakomita dyspozycja w sierpniu wskazywały na transfer, temperaturę podgrzewał sam "Turbo", który komentował ostatnie chwile deadline day na Twitterze licząc na transfer.

Zainteresowanie Polakiem miały wyrażać kluby Premier League, w tym Watford, Crystal Palace i Newcastle, a wypożyczyć "Grosika" chciał hiszpański Betis czy nawet włoska Fiorentina. Według plotek 29-latek powinien przebierać w ofertach, wszystko jednak obracało się w sferze spekulacji. Jak bowiem twierdzi nowy szkoleniowiec zespołu Leonid Słucki - do klubu... nie wpłynęła żadna oferta za Polaka.

Cieszę się, że mogę skupić się na pracy z moimi zawodnikami, a okienko jest już zamknięte. Mamy świetny zespół i jesteśmy w stanie powalczyć o awans.