"Musimy zagrać dobrze i skutecznie. Na pewno zobaczymy Legię walczącą o zwycięstwo od pierwszej minuty, taką, która we Wrocławiu zrobi wszystko żeby wygrać" - powiedział szkoleniowiec.

 

Przyznał, że ostatnio trenowali nad aspektami, na które wcześniej nie było czasu. "Oczywiście nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich piłkarzy, bo zawodnicy wyjechali na swoje reprezentacje narodowe. Na treningach pracowaliśmy nad siłą i dynamiką, teraz założenia treningowe pozostaje nam przenieść na boisko" - dodał.

 

Magiera zaznaczył, że ma swój plan dla poszczególnych zawodników i wierzy w to, że nowi piłkarze coraz lepiej będą rozumieć się z kolegami. Odniósł się także do ostatniej postawy Michała Pazdana.

 

"Uważam, że jest w dobrej dyspozycji fizycznej, co potwierdził w meczach reprezentacji. My nie będziemy patrzeć teraz na spotkania, w których Michał dostał czerwone kartki, bo to – choć boli – jest już historią. +Pazdek+ po przerwie wakacyjnej nie miał tak wiele czasu jak jego partnerzy z reprezentacji – przed meczem z Danią Kamil Glik zagrał jakieś pięć meczów, Michał natomiast 13" - zaznaczył.

 

Nie zgodził się także ze stwierdzeniem, że porażka reprezentacji Polski z Danią (0:4) jest winą Artura Jędrzejczyka, Krzysztofa Mączyńskiego i Michała Pazdana.

 

"To zbyt duże uproszczenie. Nie mnie to jednak oceniać, od tego jest trener Adam Nawałka. Moim zadaniem jest to, żeby ustalić jak dobrze szafować siłami zawodników, by nie powtarzały się błędy z tego roku. Wczesne rozpoczynanie rozgrywek nie jest jednak tylko problemem Legii, ale Lecha Poznań, Jagiellonii Białystok i każdego zespołu, który zagra w pucharach" - podkreślił.

 

Jako ostatni ze zgrupowania z kadrą wrócił Albańczyk Armando Sadiku, ale - jak zapewnił Magiera - coraz lepiej rozumie się z drużyną.

 

"Do Wrocławia zabierzemy 18 piłkarzy, a do gry na pewno wystawimy najlepszą jedenastkę. Na urazy narzekali Adam Hlousek i Thibault Moulin, Michał Kucharczyk doznał w środę lekkiego urazu stawu skokowego, Kasper Hamalainen także ma pewne problemy z powrotem starych urazów, ale nasi fizjoterapeuci zrobią wszystko by był gotowy na sobotę" - wymienił szkoleniowiec.

 

O samym Śląsku Wrocław wypowiada się w samych superlatywach. "Doceniamy przeciwnika, znam też bardzo dobrze jego trenera, którego swojego czasu podpatrywałem (Jan Urban - PAP) i wiele się od niego nauczyłem. Wiemy co dla drużyn w ekstraklasie oznacza mecz z Legią, spodziewamy się, że na stadion we Wrocławiu wreszcie przyjdzie wielu kibiców i nie jest to nic dziwnego – pokazuje to tylko jaką marką jest Legia" - powiedział Magiera.

 

Spotkanie zaplanowane jest na sobotę na godz. 18.00.