Rzeźniczak nie zapomniał. Zaprosił niepełnosprawnych legionistów na mecz Ligi Mistrzów

Piłka nożna
Rzeźniczak nie zapomniał. Zaprosił niepełnosprawnych legionistów na mecz Ligi Mistrzów
fot. PAP

Jakub Rzeźniczak spędził w Legii Warszawa ponad dekadę, rozegrał dla niej ponad 350 spotkań, a w latach 2015-2016 z reguły był jej kapitanem. Zawodnik angażował się w tym czasie również w działalność charytatywną. Pomagał legijnej grupie "Niepełnosprawni Fanatycy". Jak się okazało, po transferze do azerskiego Karabachu Agdam 30-latek nie zapomniał o starych znajomych. Zaprosił ich bowiem na mecz Ligi Mistrzów z angielską Chelsea.

W sierpniu Karabach Agdam, jako pierwszy azerski klub, awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Stało się to trochę miesiąc po transferze Rzeźniczaka. Polak wraz z kolegami zagra wkrótce przeciwko Romie, Atletico Madryt, ale najwcześniej, bo już 12 września, zmierzy się w Londynie z Chelsea.

 

Rzeźniczak zorganizował z tej okazji zbiórkę, w którą zaangażowali się m.in. byli właściciele Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski i Maciej Wandzel, a także były menedżer Chelsea, z którym zawodnik utrzymuje przyjacielskie relacje, Avram Grant.

 

 

Celem zbiórki był wyjazd 15 niepełnosprawnych kibiców Legii na wrześniowy mecz do Londynu. Środki udało się zebrać błyskawicznie. "Szybka akcja! Dzięki Bogusław Leśnodorski, dzięki Maciej Wandzel, dzięki wszyscy! Mój cel, a marzenie wspierających mnie od dłuższego czasu kibiców Legii, jest na wyciągnięcie ręki. Lecimy do Londynu. Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że to nie będzie nasza ostatnia wspólna akcja! - napisał na Instagramie były legionista.

 

"Niepełnosprawni Fanatycy" to działająca od 2006 roku grupa kibiców Legii Warszawa, która zrzesza m.in. osoby niewidome i poruszające się na wózkach. Rzeźniczak za czasów swojej gry przy Łazienkowskiej wspierał je regularnie. Teraz udowodnił, że dzielące ich kilometry nie mają żadnego znaczenia.

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze