Kolejny mecz w tym sezonie w Gdańsku pomiędzy tymi zespołami i znowu nie udało się dojechać do samego końca. Podobna sytuacja miała miejsce w rundzie zasadniczej, kiedy to spotkanie zostało przerwane po dziesięciu gonitwach. Tym razem udało się odjechać dwa biegi więcej.

 

Już pierwszy wyścig dnia okazał się bardzo pechowy dla Oskara Fajfera, który zahaczył o tylne koło motocykla jednego z tarnowian i z impetem wpadł w dmuchaną bandę. Niestety wychowanek Startu Gniezno uskarżał się na ból barku oraz kolana i nie był zdolny do kontynuowania jazdy. Pod jego nieobecność pozostali gdańscy żużlowcy radzili sobie na trudnej nawierzchni bardzo dobrze. Sędzia tego meczu, Paweł Słupski postanowił w jak najmniejszym stopniu zarządzać przerwy w tym spotkaniu, aby można było odjechać jak najwięcej biegów. Z tego powodu kibice byli świadkami tylko jednego równania toru po 5. wyścigu.

 

Znakomicie w tych ekstremalnie trudnych warunkach zaprezentował się Kacper Gomólski, który tylko raz musiał uznać wyższość rywala. Efektowną jazdą popisywał się Anders Thomsen, który m.in. w 9. biegu efektownie wyprzedził na dystansie Artura Czaje, który z kolei tego dnia gubił sporo punktów. Swoje zrobił nowy nabytek Wybrzeża, Mikkel Bech, natomiast niesamowity hart ducha pokazał Troy Batchelor, który w dwóch pierwszych gonitwach był niepokonany. Australijczyk w swoim trzecim i czwartym starcie bardziej walczył z trudami gdańskiego toru, kiedy to w trakcie jazdy zrzucał gogle ze względu na błotnistą maź.

 

W ekipie gości liderem był Kenneth Bjerre, a więc najskuteczniejszy zawodnik całej Nice 1 ligi. Pozostali żużlowcy Unii pojechali w kratkę. Pozytywnie zaskoczył swoją postawą junior Patryk Rolnicki, który w 12. biegu niespodziewanie okazał się najlepszy i przyczynił się do zniwelowania strat.

 

Jak się później okazało, był to ostatni wyścig dnia, bowiem arbiter meczu po konsultacji z przedstawicielami obu drużyn postanowił przerwać zawody przy stanie 40:32. Wydaje się być to dobrą decyzją, ponieważ z biegu na bieg zawodnicy mieli coraz większe kłopoty z płynną jazdą. Nie brakowało także niegroźnych uślizgów.

 

Ośmiopunktowe zwycięstwo Wybrzeża zwiastuje bardzo duże emocje w rewanżu, który już za tydzień odbędzie się w Tarnowie. Jaskółki są pewne odrobienia strat, natomiast żużlowcy z Trójmiasta wcale nie mają zamiaru jedynie bronić tej zaliczki. Oby jedynie pogoda okazała się bardziej przyjazna wielkiemu finałowi, którego stawką jest awans do PGE Ekstraligi.

 

Zdunek Wybrzeże Gdańsk: 40

 

9. Oskar Fajfer (W) 0
10. Anders Thomsen (2,2,3,1) 8
11. Troy Batchelor (3,3,1,2) 9
12. Mikkel Bech (1,2*,3) 6+1
13. Kacper Gomólski (3,2,3,3) 11
14. Aureliusz Bieliński (1,0,U,D) 1
15. Dominik Kossakowski (3,1,1,0) 5

 

Grupa Azoty Unia Tarnów: 32

 

1. Peter Ljung (1,0,1*) 2+1
2. Jakub Jamróg (3,1,2,0) 6
3. Artur Mroczka (0,3,1,2) 6
4. Artur Czaja (2,1,2) 5
5. Kenneth Bjerre (2,3,2,1) 8
6. Patryk Rolnicki (2,W,0,3) 5
7. Kacper Konieczny (D,0) 0

 

Bieg po biegu:

 

1. J. Jamróg, A. Thomsen, P. Ljung, O. Fajfer (W) 2:4 (2:4)
2. D. Kossakowski, P. Rolnicki, A. Bieliński, K. Konieczny (D) 4:2 (6:6)
3. T. Batchelor, A. Czaja, M. Bech, A. Mroczka 4:2 (10:8)
4. K. Gomólski, K. Bjerre, D. Kossakowski, K. Konieczny 4:2 (14:10)
5. T. Batchelor, M. Bech, J. Jamróg, P. Ljung 5:1 (19:11)
6. A. Mroczka, K. Gomólski, A. Czaja, A. Bieliński 2:4 (21:15)
7. K. Bjerre, A. Thomsen, D. Kossakowski, P. Rolnicki (W) 3:3 (24:18)
8. K. Gomólski, J. Jamróg, P. Ljung, D. Kossakowski 3:3 (27:21)
9. A. Thomsen, A. Czaja, A. Mroczka, A. Bieliński 3:3 (30:24)
10. M. Bech, K. Bjerre, T. Batchelor, P. Rolnicki 4:2 (34:26)
11. K. Gomólski, A. Mroczka, A. Thomsen, J. Jamróg 4:2 (38:28)
12. P. Rolnicki, T. Batchelor, K. Bjerre, A. Bieliński (D) 2:4 (40:32)