PŚ w szachach: "Afera szortowa" z udziałem reprezentanta Kanady

Inne
PŚ w szachach: "Afera szortowa" z udziałem reprezentanta Kanady
fot. bakuchessolympiad.com

W trzeciej rundzie szachowego turnieju o Puchar Świata w Tbilisi wyeliminowany został mistrz globu Norweg Magnus Carlsen. Jednak środowisko królewskiej gry żyje "aferą szortową". Reprezentant Kanady Anton Kovalyov po zwróceniu mu uwagi na niewłaściwe spodnie odleciał do domu.

Carlsen nie musiał uczestniczyć w tych zawodach, które mają także wyłonić pretendentów do walki o tytuł mistrza globu. Po dwóch zwycięstwach zastopował go Xiangzhi Bu. Chińczyk wygrał białymi pierwszą partię trzeciej rundy, a drugą zremisował.

 

- Bu odważył się zagrać agresywnie i poświęcił w debiucie figurę za rozbicie pozycji króla Norwega. Jak się okazało, to tak bardzo zaskoczyło Carlsena, że zaczął popełniać błędy i uznał się za pokonanego - skomentował prezes PZSzach Adam Dzwonkowski.

 

Norweg podzielił los kilku innych utytułowanych szachistów, którzy zostali niespodziewanie wyeliminowani, m.in. pięciokrotny mistrz globu Viswanathan Anand z Indii czy finalista ubiegłorocznego meczu o ten tytuł, zdobywca Pucharu Świata w 2015 roku Rosjanin Siergiej Karjakin. W drugiej rundzie odpadli obaj reprezentanci Polski - Jan-Krzysztof Duda (MKS MOS Wieliczka) i Radosław Wojtaszek (MTS Kwidzyn).

 

Anand doznał porażki z Kovalyovem. Urodzony w Charkowie, występujący początkowo w barwach Argentyny, a od 2013 roku - Kanady, miał grać z Maximem Rodshteinem z Izraela. Był już na sali i ... wyszedł, spakował się i odleciał do domu.

 

Prezes Dzwonkowski przypuszcza, że spowodowane to było jego wcześniejszą rozmową z prezydentem Europejskiej Unii Szachowej. Gruzin Zurab Azmaiparaszwili, główny organizator, nakazał Kowalowowi zmianę spodni, w których ten od początku zawodów grał. Według oświadczenia reprezentanta Kanady nawet nie o spodnie chodziło, a raczej o formę, w jaki sposób zwracał się do niego adwersarz i oskarża go o zachowania rasistowskie.

 

Sędzia główny, były prezes PZSzach Tomasz Delega, przed rundą też zwrócił uwagę na niestosowność stroju, ale nie podjął żadnych specjalnych czynności poza rozmową i nie jest o nic oskarżany przez Kowalowa.

 

- Niezależnie od tego, jak duży z tego zrobił się skandal i czy rzeczywiście prezydent ECU przesadził w sposobie komunikacji, to wydaje się, że zwykła przyzwoitość i zdrowy rozsądek nakazują, aby na zawodach być ubranym właściwie. Tylko co to oznacza? A może jednak szachiści powinni się zastanowić, że strój to nie jest jakiś nieistotny element, a wyraz szacunku dla kibiców, organizatorów, czy sponsorów - skomentował Dzwonkowski.

 

Pula nagród turnieju w stolicy Gruzji, który potrwa do 28 września, wynosi 1,6 mln dolarów. Zwycięzca otrzyma 120 tys.

o.s, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze