To był długi mecz z wieloma zwrotami akcji. Początkowo wyrównany Train po zmianie stron stał się miejscem dominacji Brazylijczyków. Ostatecznie biało-czerwoni oddali stację kolejową, zdobywając tylko dziewięć rund (osiem w ofensywie). Jak się jednak okazało, Virtus.pro znakomicie zaprezentowało się na Cobblestone, nie dając Latynosom nawet cienia szans. Znakomita forma „Złotej piątki” dała więc wszystkim nadzieję na to, że plansza numer trzy będzie co najmniej zacięta. Armia znad Wisły na kolejnej mapie zupełnie jednak nie istniała, oddając swoim rywalom Inferno niemal bez walki.

Virtus.pro 1:2 SK Gaming
Train 9:16; Cobblestone 16:7; Inferno 6:16

Podczas całych zawodów podopieczni Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego pokonali Team EnVyUs oraz Team Liquid, zdobywając pierwsze miejsce w grupie. W półfinale nieszczęśliwie ulegli jednak mousesports. Porażka z SK Gaming zakończyła natomiast ich przygodę ze zmaganiami na Mykonos. Za czwarte Virtus.pro zainkasowało nagrodę w wysokości około $23,500. Niestety, bezpośrednie zaproszenie na kolejny przystanek ESG Tour otrzymały wyłącznie trzy najlepsze sekcje – mousesports, Team Liquid oraz SK Gaming.

Przypomnijmy, że zawody odbywają się na wyspie Mykonos w Destiny Villa, w której gracze nie tylko rozgrywają mecze, ale także znajdują masę rozrywki. - ESG Tour Mykonos 2017 nie będzie tylko kolejnym, zwykłym wydarzeniem. Wspaniały widok, relaksująca atmosfera i świetna obsługa sprawią, że esportowcy zapamiętają turniej jako bardzo wyjątkowy – zakomunikował przed startem zawodów Stamos Venios, CEO PvPRO.