ZAKSA jest zainteresowana pozyskaniem Rafała Szymury. Występujący w reprezentacji Polski U-23 przyjmujący rozegrał kilka spotkań kontrolnych w barwach mistrza Polski. - Chcemy mieć tego zawodnika w składzie, podpisaliśmy z nim nawet umowę wstępną - powiedział dyrektor sportowy ZAKSY Sebastian Świderski.

Nie będzie to jednak takie proste. Na transfer nie zgadza się AZS Częstochowa. Władze klubu, który spadł w poprzednim sezonie z Plusligi twierdzą, że zawodnik ma ważną umowę i nie zamierza wydać mu papierów. Innego zdania jest menadżer Szymury Jakub Michalak. - Umowa dobiegła końca 31 maja i naszym zdaniem siatkarz może zmienić barwy klubowe. Częstochowianie nie chcą jednak wydać mu papierów - powiedział.

Gra w zespole z Kędzierzyna-Koźla jest dla Szymury spełnieniem marzeń. Również klub bardzo potrzebuje młodego gracza, bowiem niedawno drużynę opuścił Francuz Kevin Tillie tworząc dziurę na pozycji przyjęcia. Dobro reprezentanta Polski nie jest jednak dla klubu z  Częstochowy najważniejsze. Pomimo spadku do pierwszej ligi AZS nie zamierza pozwolić mu odejść. Pozostanie w niższej klasie rozgrywkowej byłoby dla Szymury wielkim krokiem w tył.

– Po naszej stronie jest także PZPS, który wydał opinię w tej sprawie i uznał, że Szymura jest wolnym siatkarzem. AZS podpisał z nim wprawdzie finansowy aneks do umowy, ale nie przedłużył kontraktu. Co więcej, przez trzy miesiące nie płacił zawodnikowi pensji – powiedział Michalak.