Żużlowiec Unii: Szkoda, że finał Nice 1. Ligi był rozgrywany na siłę

Żużel

W pierwszym meczu finałowym rozgrywek Nice 1. ligi żużlowej ekipa Zdunek Wybrzeża Gdańsk pokonała u siebie Grupę Azoty Unię Tarnów 40:32. Spotkanie zostało przerwane po 12. biegach ze względu na złe warunki torowe oraz padający deszcz. Zdaniem jednego z żużlowców gości, Jakuba Jamroga mecz mógł zostać przerwany wcześniej.

Im bliżej końca tej rywalizacji, tym coraz trudniejsze zadanie z radzeniem sobie na torze w Gdańsku mieli uczestnicy finałowego spotkania. Wielokrotnie zawodnicy musieli bardziej walczyć z nawierzchnią i uniknięciem upadku niż z rywalem. - Warunki były bardzo loteryjne. Szkoda, że finał Nice 1. Ligi Żużlowej był rozgrywany na siłę, uważam, że powinniśmy jechać, ale w normalnych warunkach, by walczyć z rywalami, a nie z torem. W pierwszym biegu miałem dobrze spasowany motocykl, czego efektem było zwycięstwo (oraz najlepszy czas dnia przyp. red). Później na drugi start napadało już tyle deszczu, że nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Był tylko start i walka, by się utrzymać na motocyklu, by coś widzieć czy też unikać szprycy. Mnie w ostatnim biegu to nie ominęło, poszło wiele tego materiału na mnie, puściłem więc gaz, bo nie było kompletnie nic widać, nie chciałem ryzykować upadku – przyznał Jamróg.

 

Spotkanie zostało jednak zaliczone po 12. biegach. Tarnowianie muszą w rewanżu odrobić osiem punktów, aby móc cieszyć się z upragnionego awansu do PGE Ekstraligi. - Osiem punktów to nie jest, aż tak dużo. Owszem, będziemy mieli mniejszy komfort psychiczny, ale może tak miało być? Zwycięstwo mogłoby wprowadzić u nas rozkojarzenie, a tak jest koncentracja i motywacja, a że w naszej drużynie startuje grono profesjonalistów, każdy po swojemu podejdzie spokojnie do meczu. Wierzę, że uda nam się odrobić to, co straciliśmy w Gdańsku, a dla kibiców będzie to dodatkowy smaczek na te drugie piętnaście biegów rewanżowego meczu – zaznaczył doświadczony żużlowiec na łamach portalu eSpeedway.pl.

 

Rewanż w Mościcach zapowiada się bardzo ciekawie. Podobnie było w rywalizacji półfinałowej przeciwko ekipie Orła Łódź, kiedy to tarnowianie w samej końcówce dopiero zapewnili sobie awans do finału. W konfrontacji z Wybrzeżem może być jeszcze trudniej. - Nasza drużyna lubi taki dodatkowy dreszczyk emocji, czego potwierdzeniem może być mecz z Orłem Łódź na naszym torze. Przegrywaliśmy już różnicą dziewięciu punktów, by ostatecznie wygrać siedmioma. W finale jednak nie można sobie pozwolić na błąd, każdy defekt, taśma, upadek, też może nas sporo kosztować. Szczęście sprzyja lepszym i wierzę, że w Tarnowie ono właśnie nam dopisze, czyli zwyciężymy z takim wynikiem, który pozwoli nam awansować do PGE Ekstraligi – powiedział na koniec Jamróg.

 

Rewanżowy mecz finałowy Nice 1 ligi żużlowej Grupa Azoty Unia Tarnów – Zdunek Wybrzeże Gdańsk w niedzielę 17 września o godz. 14:30 w Polsacie Sport.

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze