"To ja chciałem odejść. Mam wiele propozycji, ale chcę przeczekać jesień, bo o tej porze roku spadają liście i trenerzy" - powiedział Daum.

 

Odejście niemieckiego szkoleniowca było już przesądzone. W poniedziałek prezes rumuńskiej federacji piłkarskiej Razvan Burleanu powiedział, że rozpocznie procedurę zwolnienia Dauma z funkcji selekcjonera.

 

"Nie mam sobie nic do zarzucenia. Problem leży w strukturze rumuńskiego futbolu. Wiele klubów naciska, żeby powoływać do reprezentacji ich piłkarzy, aby później drożej ich sprzedawać. Nigdy jednak nie poddałem się presji" - przekonywał Daum.

 

Półtora tygodnia temu Rumuni przegrali w Podgoricy z Czarnogórą 0:1 i ostatecznie stracili szanse na awans na przyszłoroczny mundial w Rosji. Jednak ich szanse zmniejszyły się do minimum już po porażce z Polską w Warszawie 1:3 (10 czerwca).

 

63-letni Daum objął reprezentację Rumunii w 2016 roku po mistrzostwach Europy we Francji. Podpisał dwuletni kontrakt.

 

W grupie E eliminacji mistrzostw świata 2018 Polska prowadzi z dorobkiem 19 punktów. Po trzy mniej mają drużyny Czarnogóry i Danii. Na czwartym miejscu z dziewięcioma punktami jest Rumunia.