Rocha: W piłce nożnej nie ma logiki

Piłka nożna

W piłce nożnej nie ma logiki – uznał szkoleniowiec piłkarzy 1.ligowego chorzowskiego Ruchu Juan Ramon Rocha po czwartkowym remisie jego drużyny u siebie z GKS Tychy. „Niebiescy” w debiucie trenera prowadzili 2:0 i stracili dwa gole w ostatnich minutach.

„Długo jestem w futbolu i wiem, że w piłce nożnej nie ma logiki. Mieliśmy w tym meczu wiele różnych sytuacji bramkowych. Kiedy prowadziliśmy 2:0, powinniśmy strzelić trzecią, czwartą bramkę i rozstrzygnąć mecz” – wyjaśnił Argentyńczyk, który cztery dni wcześniej zastąpił Krzysztofa Warzychę.

 

Mimo remisu, który dla zamykającego tabelę Ruchu nie był korzystny, szukał pozytywów.

 

„Jestem zadowolony z zaangażowania piłkarzy. Ich postawa daje nadzieję na lepsze jutro dla drużyny. Z dnia na dzień ja będę coraz lepiej poznawał zawodników, a oni – moje oczekiwania. Lubię pracować z młodymi piłkarzami, jest w nich dużo entuzjazmu i energii, ale to jest długi proces, na efekty którego trzeba poczekać. W trudnej sytuacji musimy być razem” – dodał.

 

Trener tyszan Jurij Szatałow miał sporo uwag do gry swojego zespołu.

 

„Nie jestem zadowolony ani z naszej gry, ani z wyniku. Musimy poszukać przyczyny tego, że gra nam się nie klei, kiedy wynik jest otwarty. To wymaga pracy mentalnej. Ruch lepiej się prezentował dziś, niż we wcześniejszych spotkaniach, ale to nas nie usprawiedliwia. W pierwszej połowie zagraliśmy fatalnie i mam o to duże pretensje” – podsumował.

RM, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze