W pierwszej połowie na boisku nie działo się praktycznie nic godnego uwagi. Nieznaczną optyczną przewagę posiadali przyjezdni, ale to gospodarze oddali jedyny w tej części celny strzał. W 26. minucie po wrzucie z autu prawego defensora Damiana Zbozienia główkował środkowy obrońca Arki Frederik Helstrup, ale z obroną słabego uderzenia Duńczyka Martin Polacek nie miał żadnego problemu.

 

Znacznie więcej emocji było po przerwie. Od razu po wznowieniu gry z impetem zaatakowali goście, którzy w ciągu pięciu minut trzy razy mogli wyjść na prowadzenie. Najpierw w sytuacji sam na sam z Pavelsem Steinborsem fatalnie skiksował Bartłomiej Pawłowski, a za chwilę poprawkę głową napastnika Zagłębia łotewski golkiper obronił z najwyższym trudem.

 

W 49. minucie Steinbors popisał się kolejną znakomitą interwencją, kiedy wybił na rzut rożny piłkę po uderzeniu z ostrego kąta z rzutu wolnego Filipa Starzyńskiego. A po dośrodkowaniu tego ostatniego i główce Sasy Balica swojego bramkarza wyręczył Rafał Siemaszko. Filigranowy napastnik żółto-niebieskich zdobywał gole głową, jak chociażby w wygranym 3:1 ostatnim spotkaniu na własnym stadionie z Wisłą Kraków, ale tym razem wybił piłkę z własnej linii bramkowej.

 

Te zmarnowane sytuacje zemściły się w 62. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Michała Nalepy przedłużył Helstrup, piłka trafiła w zamieszaniu do Zbozienia, a były zawodnik lubińskiej drużyny strzałem z 14 metrów umieścił ją w siatce.

 

Piłkarze Zagłębia zdołali jednak doprowadzić do wyrównania. W 79. minucie po wrzutce w pole karne Arki Jakub Świerczok odegrał do Patryka Tuszyńskiego, a niespełna 28-letni napastnik, który pięć minut wcześniej pojawił się na boisku, pomimo asysty Yannicka Kakoko i Helstrupa, uderzeniem z 11 metrów pokonał Steinborsa.

 

Niewiele brakowało, aby w doliczonym czasie po prostopadłym podaniu z głębi pola Świerczok wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem rywali i Helstrupem. Ten drugi upadając zdołał jednak wybić piłkę na róg i uratował gdynian od porażki.

 

Po meczu  powiedzieli:

 

Piotr Stokowiec (trener KGHM Zagłębia Lubin): „Uważam, że byliśmy świadkami interesującego meczu. Przeważała co prawda gra taktyczna oraz długie podania, ale spotkanie było otwarte dla obu drużyn. Żałuję zmarnowanych okazji, bo takie sytuacje trzeba wykorzystywać, ale z drugiej strony patrzę na to optymistycznie, że udało nam się je stworzyć. Był to trudny mecz, bo Arka wywiera u siebie presję na przeciwniku i w Gdyni nie jest łatwo grać. Życzę Arce i jej kibicom przesuwania się w górę tabeli. Ten remis może cieszyć sympatyków obu zespołów, bo było to spotkanie przyjaźni, ale trener Ojrzyński i ja możemy odczuwać lekki niedosyt”.

 

Leszek Ojrzyński (trener Arki Gdynia): „Być może, jak ocenił trener Stokowiec, był to mecz na remis, ale ja uważam, że Zagłębie miało trochę więcej z gry, a my popełnialiśmy błędy w obronie. Początek pierwszej połowy był bardzo dobry w naszym wykonaniu, ale drugiej fatalny, bo mogliśmy wtedy stracić bramki. Na szczęście wybroniliśmy się, a później po stałym fragmencie wyszliśmy na prowadzenie. Straciliśmy z kolei bramkę po kontrze Zagłębia. Próbowaliśmy wybić piłkę, ale wróciła ona do zawodników gości, którzy nas rozklepali. Włożyliśmy w spotkanie dużo energii i ten punkt trzeba uszanować. Gramy dalej i cały czas mamy nad czym pracować. To nasz piąty w tym sezonie remis, co także cieszy, bo gromadzimy punkty. Teraz jedziemy do Bielska-Białej na mecz Pucharu Polski. Z Podbeskidziem zmierzymy się we wtorek, a potem czekają nas dwa mecze w lidze - oba zagramy w piątek".

 

 

Arka Gdynia - KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

 

Arka: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Adam Marciniak - Filip Jazvic (46. Mateusz Szwoch), Dawid Sołdecki, Michał Nalepa, Yannick Kakoko, Marcus Vinicius (72. Luka Zarandia) - Rafał Siemaszko (76. Ruben Jurado).

KGHM Zagłębie: Martin Polacek - Lubomir Guldan, Bartosz Kopacz, Jarosław Jach - Alan Czerwiński, Adam Matuszczyk, Jarosław Kubicki, Filip Starzyński (86. Filip Jagiełło), Sasa Balic (74. Arkadiusz Woźniak) - Jakub Świerczok, Bartłomiej Pawłowski (69. Patryk Tuszyński).

 

Bramki: 1:0 Damian Zbozień (62), 1:1 Patryk Tuszyński (79)

 

Żółte kartki: Marcus Vinicius, Michał Nalepa, Michał Marcjanik (Arka), Patryk Tuszyński (Zagłębie).

 

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 7 357.