Wytypowanie zwycięzcy hitowego starcia jest naprawdę bardzo trudne, bo zarówno Canelo Alvarez, jak i Gołowkin (37-0, 33 KO) to absolutna czołówka światowego boksu. Choć długo wydawało się, że ich obozy się nie dogadają, to w końcu będziemy mogli obserwować dwóch pięściarzy. Na ceremonii ważenia obaj wyglądali na bardzo pewnych siebie.

 

W oczy rzucała się też okazała broda Meksykanina. To nie uszło uwadze trenera Gołowkina - Abela Sancheza. Jego zdaniem przekracza ona dopuszczalny limit wynoszący około 1,27 cm. - Jest trochę za długa, niż powinna być. Wyraziłem swój niepokój przed Komisją - powiedział.

 

Sanchez nie obawia się tego, że tak bujny zarost pomoże Alvarezowi w ochronieniu szczęki, lecz w niektórych momentach może mieć większe znaczenie. Chodzi m.in. o to, że w klinczu broda mogłaby podrażnić oczy Gołowkina.

 

Mimo wszystko prezydent Golden Boy Promotions, a więc strona Alvareza, Eric Gomez stwierdził, że Conor McGregor w starciu z Floydem Mayweatherem miał jeszcze dłuższą brodę. Amerykanin protestował, lecz na nic się to zdało.