Od początku był to dziwny mecz, gdyż Bayer ruszył do ataku, jakby od wyniku zależało mistrzostwo Niemiec. Gospodarze grali bardzo agresywnie, szybko i przede wszystkim byli skuteczni. Już w pierwszej połowie było praktycznie po zawodach: do siatki trafili Kevin Volland (dwukrotnie) oraz Charles Aranguiz.

 

Po przerwie Bayer dalej napierał, lecz nie był tak skuteczny. W 69. minucie na boisku zaprezentował się Bartosz Kapustka, dla którego był to debiut w Bundeslidze po tym, jak przeniósł się do Niemiec z Leicester City na zasadzie wypożyczenia. Wszedł jednak w takim momencie, w którym nie był w stanie odmienić losów starcia. Był raczej skupiony na grze w obronie: zanotował dwa przechwyty, faul i starał się pomagać przy pressingu.

 

Na ławce rezerwowych cały mecz spędził Rafał Gikiewicz.

 

W końcówce wynik na 4:0 ustalił Julian Brandt.

 

Bayer Leverkusen - Freiburg 4:0 (3:0)

 

Bramki: Volland 21, 34, Aranguiz 29, Brandt 86.

 

Bayer: Leno - Lars Bender (63 Henrichs), Retsos, Sven Bender, Wendell - Kohr (71 Baumgartlinger), Aranguiz - Bellarabi (71 Mehmedi), Havertz, Brandt - Volland.

 

Freiburg: Schwolow - Kubler, Lienhart, Soyuncu, Gunter - Haberer, Hofler, Abrashi (28 Frantz), Terrazzino (69 Kapustka) - Niederlechner - Kleindienst (46 Kent).

 

Żółte kartki: Soyuncu, Hofler.