Najbliższa gala z cyklu "BudWeld Boxing Night", organizowana przez Gmitruka (AG Promotion) i Mariusza Grabowskiego (Tymex Boxing Promotion), odbędzie się 30 września w podwarszawskich Łomiankach. Pochodząca z Ukrainy "Sasha" Sidorenko spotka się z Pare, a stawką będzie pas mistrzyni Europy w wadze lekkiej.

 

- Pracowałem w karierze trenerskiej z kilkoma zawodniczkami i z pewnością Sidorenko wyróżnia się widowiskowym stylem boksowania. Walczy z defensywy, ładnie bije ciosami prostymi, dobrze pracuje na nogach. Jest jeszcze nasiąknięta amatorskim pięściarstwem, ale ona chce się uczyć i wygrywać. A jej promotor Mariusz Grabowski postawił sobie za cel doprowadzenie jej do pojedynku o mistrzostwo świata, tak jak w przypadku Ewy Brodnickiej - powiedział jeden z najbardziej doświadczonych polskich trenerów, były selekcjoner reprezentacji Gmitruk.

 

Sidorenko i Pare mają identyczny rekord walk na profesjonalnych ringach - 6-0.

 

- Jeśli chodzi o boks kobiecy, wciąż wyraźnie jest w cieniu męskiego i od lat to się nie zmienia. Trafiają się ciekawe potyczki o mistrzostwo świata czy kontynentu, ale dalej jest ich za mało, by przyciągnąć wielką widownię i biznes do żeńskiego pięściarstwa zawodowego - uważa szkoleniowiec.

 

Miliony dolarów są do zdobycia w męskim boksie m.in. w nowym projekcie pod nazwą World Boxing Super Series. Turnieje z udziałem po ośmiu zawodników rozpoczęły się w kategoriach super średniej i junior ciężkiej.

 

- Dla polskich fanów zdecydowanie ciekawsze jest rywalizacja w tej drugiej wadze, bowiem wystąpi Krzysztof Włodarczyk, zaś rezerwowymi są Mateusz Masternak i Krzysztof Głowacki. Generalnie pomysł na takie turnieje fajny, to coś nowego, skupiającego najlepszych, wiele osób żałuje jednak, że kategoria cruiser jest tak dyskryminowana przez Amerykanów. W kobiecym wydaniu jednak ciężko będzie zorganizować przedsięwzięcie na taką skalę - dodał Gmitruk.

 

Na gali w Łomiankach dojdzie do kilku ciekawych konfrontacji, m.in. zajmujący 13. miejsce na liście federacji WBO kat. półciężkiej Robert Parzęczewski (Tymex) zmierzy się z Czechem Tomasem Adamkiem.

 

- Obserwuję od jakiegoś czasu rozwój kariery Parzęczewskiego i naprawdę jestem zadowolony z postępów, z tego jak przygotowuje się do kolejnych występów. On zawsze jest gotowy, nigdy nie robi niczego na pół gwizdka. Polski boks może mieć z niego pociechę w wadze półciężkiej - ocenił promotor.