Korona z patentem na Wisłę! Dwa zwycięstwa w trzy dni

Piłka nożna
Korona z patentem na Wisłę! Dwa zwycięstwa w trzy dni
fot. PAP

Korona Kielce udowodniła swoją wyższośc nad Wisłą Kraków i po środowym zwycięstwie w 1/8 finału Pucharu Polski (1:0) pokonała ekipę Kiko Ramireza również w LOTTO Ekstraklasie (2:1). Triumf był w pełni zasłużony, gdyż to kielczanie mieli o wiele więcej szans na strzelenie gola i zwyczajnie dominowali na przestrzeni całego meczu.

Przed meczem w dużo lepszej sytuacji była Wisła, która z dorobkiem 16 punktów zajmowała 6. miejsce w tabeli. Podopieczni trenera Ramireza w ostatnim czasie grali jednak "w kratkę" i wygrali jedynie dwa z ostatnich pięciu ligowych spotkań, notując wysokie porażki z Zagłębiem Lubin (0:3) oraz Arką Gdynia (1:3). Również Korona nie mogła złapać odpowiedniego rytmu, w związku z czym z dorobkiem 11 punktów plasowała się dopiero na 10. pozycji.

Oba zespoły spotkały się już w tym tygodniu w ramach Pucharu Polski. W środowym pojedynku lepsza okazała się Korona, która wygrała 1:0, jednak aby wywalczyć upragniony awans do ćwierćfinału podopieczni Gino Lettierego potrzebowali dodatkowych trzydziestu minut gry.

Po piłkarzach nie było jednak widać zmęczenia spowodowanego dogrywką i zaprezentowali oni zgromadzonym na trybunach Kolporter Areny kibicom efektowne widowisko! Wynik meczu w 31. minucie otworzył niezawodny Carlos López, który w poprzednich dziewięciu kolejkach strzelił siedem goli, a także zaliczył jedną asystę. W bramkowej akcji "Carlitos" przyjął długie podanie i znalazł się sam na sam z Maciejem Gostomskim. Po chwili został jednak dogoniony przez Adnana Kovacevicia, jednak mimo to zdołał posłać piłkę między nogami bramkarza gospodarzy.

Sześć minut później kielczanie doprowadzili do wyrównania, gdy po rzucie rożnym piłkę w polu karnym "Białej Gwiazdy" zgrał głową Kovacević, a Maciej Górski idealnie skierował ją nogą w kierunku prawego słupka bramki i nie dał szans Michałowi Buchalikowi. Do przerwy wynik już się nie zmienił i drużyny schodziły do szatni przy zachowanym status quo.

W drugiej połowy znacznie lepiej wyglądała Korona, która raz po raz nękała bramkarza Wisły. Konsekwentne ataki przyniosły efekt w 56. minucie, gdy prawą stroną boiska pomknął Jacek Kiełb, a następnie wstrzelił piłkę w poprzek pola karnego. Idealnie skontrował ją wóczas Goran Cvijanović, któremu wystarczył zaledwie jeden kontakt, by mocnym strzałem zapewnić swojemu zespołowi prowadzenie.

Więcej goli już w Kielcach nie padło, chociaż gospodarze mieli aż trzy dogodne szanse na podwyższenie wyniku. Najpierw bliski szczęścia był Elia Soriano, którego strzał z 76. minuty dosłownie otarł się o poprzeczkę bramki Wisły! Sześć minut późńiej na 3:1 mógł podwyższyć Ivan Jukić, jednak na posterunku był Buchalik. Niesamowity refleks golkiper udowodnił po raz kolejny w 89. minucie, gdy końcówkami palców sparował drugą próbę Soriano.

 

Korona Kielce 2-1 Wisła Kraków


Bramki: Górski 37', Cvijanovic 56' - Carlitos 31'.

Korona: Maciej Gostomski - Bartosz Rymaniak,Adnan Kovacević, Elhadji Pape Diaw, Michael Gardawski (73' Łukasz Kosakiewicz) - Marcin Cebula, Jakub Żubrowski, Goran Cvijanovic (63' Ivan Jukić), Mateusz Możdżeń - Maciej Górski (75' Elia Soriano), Jacek Kiełb.

Wisła: Michał Buchalik - Tomasz Cywka, Zoran Arsenić, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok - Patryk Małecki, Vullnet Basha, Pol Llonch (65' Jakub Bartosz), Kamil Wojtkowski (73' Jesus Imaz) - Carlitos, Denys Bałaniuk (52' Victor Perez).

Żółte kartki: Kovacević - Cywka, Arsenić.

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze