Tottenham narobił sobie problemów, ale zainkasował trzy punkty

Piłka nożna
Tottenham narobił sobie problemów, ale zainkasował trzy punkty
fot. PAP

West Ham United przegrał u siebie z Tottenhamem 2:3 w meczu szóstej kolejki Premier League. Goście prowadzili już 3:0, lecz głównie na skutek czerwonej kartki otrzymanej przez Serge Auriera, sprawili sobie nerwową końcówkę.

W maju tego roku Tottenham ostatecznie stracił szansę na mistrzostwo Anglii, przegrywając z West Ham United 0:1. Ogólnie mecze na terenie "Młotów" raczej nie służą piłkarzom Mauricio Pochettino, którzy raz tam wygrywają, raz przegrywają. Tym razem padło na zwycięstwo...

 

Zapowiadało się łatwo i przyjemnie, bo jeszcze przed przerwą dwa gole strzelił Harry Kane. Kiedy w 60. minucie do siatki trafił Christian Eriksen było praktycznie po emocjach. Gospodarze nie potrafili stworzyć dobrej okazji, lecz z pomocą przyszedł im zawodnik gości - Serge Aurier, który w sześć minut zarobił dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Dwie kartki przedzielił jeszcze gol Javiera Hernandeza.

 

Było więc 1:3, a West Ham atakował. Okazje nagle się pojawiły, lecz Cheikhou Kouyate zdobył bramkę na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Tuż pod koniec na boisku wywiązała się spora awantura w efekcie której sędzia Michael Oliver musiał pokazać pięć żółtych kartek.

 

Tottenham zdołał jednak utrzymać zwycięstwo do końca.

 

West Ham United - Tottenham 2:3 (0:2)

 

Bramki: Hernandez 65, Kouyate 87 - Kane 34, 38, Eriksen 60.

 

WHU: Hart - Fonte (74 Masuaku), Reid, Ogbonna - Zabaleta, Kouyate, Noble, Creswell - Antonio (28 Carroll), Hernandez, Arnautovic (66 Ayew).

 

Tottenham: Lloris - Alderweireld, Sanchez, Vertonghen - Aurier, Sissoko (78 Trippier), Dier, Davies - Eriksen (73 Winks), Kane (89 Llorente), Alli.

 

Żółte kartki: Hernandez, Ayew, Reid, Carroll - Aurier, Dier, Llorente.

 

Czerwona kartka: Aurier.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze