Na gali Asia Fighting Championship na zasadach muay thai miało dojść do kolejnej walki zawodników niezbyt związanych ze sportem. Freak fight miał raz jeszcze zabawić publiczność, jednak tym razem skończył się tragicznie.

Na przeciwko siebie w Marina Bay Sands stanęli indyjski kulturysta Pradip Subramanian oraz miejscowy youtuber Steven Lim. Pojedynek długo śmieszył zgromadzonych widzów, ponieważ odbiegał od standardowej walki w ringu: dało się odczuć, że panowie nie mają zbyt wiele wspólnego ze sportami walki i chaotycznie okładali się ciosami niczym na ulicy.

42-letni Lim mocno punktował w głowę swojego 32-letniego rywala, a sędziowie w drugiej rundzie zdecydowali się przerwać pojedynek wskazując youtubera na zwycięzcę. Kilka minut po walce z Hindusem zaczęło się dziać coś dziwnego, zaczął tracić przytomność. 32-latek został przewieziony do szpitala, a medycy podejrzewali wstrząs mózgu.

Po kilku godzinach Subramanian zmarł, a przyczyną zgonu okazało się zatrzymanie krążenia. Organizatorzy wyrazili głęboki smutek i próbują ustalić przyczynę śmierci.

 

 

W Polsce na galach KSW mogliśmy już oglądać strongmana Mariusza Pudzianowskiego czy związanego z muzyką Popka Monstera.