Piłka nożna

Czy Milik nie wrócił za szybko?

Rehabilitacją polskiego piłkarza w ośrodku w Castel Volturno kieruje szef zespołu medycznego neapolitańskiego klubu Alfonso De Nicola.

 

Według rozgłośni klubu, radia Kiss Kiss Napoli, starania będą zmierzać do tego, aby Milik powrócił na boisko za 100 dni.

 

 

Wcześniej nieoficjalnie mówiono, że przerwa potrwa od 4 do 6 miesięcy.

 

Milik przeszedł operację w poniedziałek w klinice Villa Stuart w Rzymie; niecały rok po podobnym zabiegu chirurgicznym lewego kolana, także w rezultacie zerwania więzadła krzyżowego. Klinikę opuścił w czwartek.

 

Radio przytoczyło także wypowiedź prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który powiedział: "Odwiedziłem Arka Milika w Rzymie. Widziałem go w dobrej formie, uśmiechniętego i pełnego ufności. Mamy nadzieję, że skończą się kłopoty tego chłopaka".

 

"Miał straszliwego pecha, a zasługuje na to, żeby grać i uśmiechać się. Czekamy na niego z otwartymi ramionami w reprezentacji" - dodał Boniek.

 

Mówiąc o szansach na grę Milika na mundialu stwierdził: "Przede wszystkim, żeby się zakwalifikować musimy jeszcze zdobyć 4 punkty. W każdym razie mamy nadzieję, że Arek wróci do formy".

 

"Pokładamy ufność w nim i w pracy znakomitego zespołu lekarskiego Napoli" - oświadczył prezes PZPN.