Piłka nożna

Rybus jednak zagra z Armenią? Trwa walka z...

Kontuzja palca ciągnie się za Jędrzejczykiem od lipca, gdy doznał urazu w końcówce meczu o Superpuchar Polski z Arką Gdynia. Mimo dokuczliwego bólu obronca Legii wychodził jednak na boisko na środkach przeciwbólowych. W ostatnim meczu ligowym z Jagiellonią doszło jednak do odnowienia kontuzji, co zmusiło zawodnika do podjęcia radykalnych kroków. Potrzebna będzie operacja, którą "Jędza" przejdzie w następnym tygodniu.

O tym, że przyjazd Jędrzejczyka na zgrupowanie kadry jest wykluczony poinformował "Przegląd Sportowy". - Obrońca do tej pory milczał, normalnie grał i trenował, od trzech miesięcy wychodził na boisko z kontuzją, na środkach przeciwbólowych. Do tego czuł ogromny dyskomfort, gdy walczył z przeciwnikiem lub upadał na lewą rękę, w której ma uszkodzony palec - czytamy w piątkowym wydaniu gazety.

"Ból w ręce jest na tyle silny, że przeszkadza zawodnikowi w codziennym funkcjonowaniu. Jędrzejczyk nie może normalnie spać, musi przyjmować tabletki. Sztab medyczny długo wstrzymywał się z wyznaczeniem terminu operacji, a ta była nieunikniona. W końcu udało się wyznaczyć datę w kalendarzu. W porozumieniu z selekcjonerem Adamem Nawałką uznano, że tym razem "Jędza" nie przyjedzie na kadrę, która rozpoczyna zgrupowanie 2 października przed meczami z Armenią (5 października, Erywań) i Czarnogórą (8 października, Warszawa)."

Najbliższe spotkania reprezentacji Polski będą kluczowe w kontekście awansu na mistrzostwa świata w Rosji. Przed ostatnimi kolejkami spotkań Polacy są liderem grupy E z trzema punktami przewagi nad liczącymi się wciąż w grze o awans Czarnogórą i Danią.