Piłka nożna

Grosicki: Hajto ma swoje pięć minut

Prowadzący Cafe Futbol, Mateusz Borek przypomniał, że reprezentacyjna kariera Kamila Grosickiego nabrała tempa za kadencji Adam Nawałki. – Twój bilans w kadrze jest imponujący od momentu, gdy reprezentację prowadzi trener Nawałka. Nie ma co ukrywać jesteś człowiekiem selekcjonera – wywołał temat redaktor Borek. (29-letni skrzydłowy wszystkie bramki (9) dla Biało-Czerwonych zdobył odkąd stery przejął trener Nawałka. Ponadto to wychowanek Pogoni Szczecin zanotował 11 asyst - przyp. red). Szczecinianin przy Nawałce wyrósł na gwiazdę polskiej reprezentacji.

W kadrze debiutowałem prawie dziesięć lat temu. Przez ten czas mogłem rozegrać więcej spotkań, ale na początku moja przygoda z reprezentacją nie potoczyła się tak jak powinna. Jestem człowiekiem Nawałki. Bardzo dużo mu zawdzięczam. Moja kariera ruszyła dzięki selekcjonerowi i zawsze będę mu za to wdzięczny. Swoim podejściem udowodniłem trenerowi, że zasługuje, żeby być ważną częścią w jego układance - wyznał skrzydłowy Hull City.

Gospodarz CF zauważył, że w przeszłości „Grosik” był maskotką w drużynie narodowej. – Kiedyś byłeś postrzegany na zasadzie: „Przyjedzie Grosik, coś się będzie działo. Pośmieje się, będą żarty, ale to się zmieniło” - stwierdził prowadzący.

Kiedyś brakowało przede wszystkim piłki. Jak już dostawałem szansę do poprzednich selekcjonerów to nie potrafiłem jej wykorzystać. Najzwyczajniej w świecie brakowało mi pewności siebie. Myślałem, że po meczu z Anglią za trenera Fornalika moja kariera ruszy, ale niestety tak się nie stało. Trener Nawałka sprawił, że się przełamałem i wszedłem na właściwe tory – powiedział Grosicki.

Całą dyskusję zobaczcie w załączonym materiale wideo.