Piłka nożna

El. MŚ 2018: Armenia - Polska. Transmisja w...

Polacy praktycznie od początku przejęli inicjatywę na boisku. Tworzyli groźne sytuacje pod bramką rywali, ale w pierwszej połowie nie przyniosły one zmiany rezultatu. W 13. minucie arbiter nie podyktował rzutu karnego dla Polski, gdy jeden z obrońców gości dotknął piłkę ręką po strzale Łukasza Teodorczyka. W 27. minucie strzał głową Roberta Lewandowskiego, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, obrońcy rywali wybili z linii bramkowej.

Od 30. minuty gospodarze grali w przewadze, gdy Gael Andonian obejrzał czerwoną kartkę po dwóch faulach na Łukaszu Teodorczyku. Kilka minut później, z powodu urazu, boisko musiał opuścić Artura Jędrzejczyk, którego zastąpił Paweł Wszołek. W kolejnych minutach Polacy nie potrafili zaskoczyć Arsena Beglarjana i obie ekipy schodziły na przerwę przy wyniku 0:0.   

Na początku drugiej połowy Polacy zdołali otworzyć wynik meczu. Po faulu Artaka Grigorjana na Jakubie Błaszczykowskim rzut wolny spod linii bocznej boiska wykonywał Maciej Rybus, a po jego dośrodkowaniu Hrajr Mkojan naciskany przez Roberta Lewandowskiego wpakował piłkę do własnej bramki. Na odpowiedź rywali nie trzeba było długo czekać. W 50. minucie, po dośrodkowaniu Marcosa Pizzelliego z rzutu wolnego, piłka minęła obrońców i wpadła do bramki, zaskakując Łukasza Fabiańskiego.

Przez kolejne minuty kibice reprezentacji Polski przeżywali olbrzymie katusze. Biało-Czerwoni, mimo miażdżącej przewagi nie byli w stanie zdobyć bramki, co więcej - to grający w osłabieniu Ormianie stworzyli sobie dogodne sytuacje do zmiany wyniku. Podopieczni trenera Adama Nawałki dopięli swego dopiero w piątej minucie doliczonego czasu gry. Po dośrodkowaniu Jakuba Błaszczykowskiego z rzutu wolnego, Robert Lewandowski strzałem głową umieścił piłkę w siatce, zdobywając swą 40. bramkę w reprezentacji. Chwilę po tej akcji arbiter zakończył spotkanie.

 

Skrót pierwszego meczu Polska - Armenia w załączonym materiale wideo.