W czwartkowy wieczór Słowenia przegrała z Anglią 0:1, tracąc bramkę w doliczonym czasie drugiej połowy. Zajmuje czwarte miejsce w grupie F i ma jeszcze możliwość zapewnienia sobie miejsca w barażu. W tym celu musi pokonać w niedzielę w Lublanie Szkocję i liczyć na to, że Słowacja nie wygra u siebie z Maltą.

- Wierzę, że ta drużyna ma przed sobą świetlaną przyszłość, ale bez Srecko Katanca. Mecz ze Szkocją będzie moim ostatnim w roli selekcjonera tej reprezentacji - powiedział 54-letni szkoleniowiec, który prowadził Słowenię od 2013 roku.

Wcześniej sprawował tę funkcję także w latach 1998-2002. Wówczas awansował na mistrzostwa Europy 2000 i na mundial dwa lata później.