Obie drużyny przystępowały do tego meczu z nadziejami. W lepszej sytuacji była Szkocja. W przypadku wygranej, przypieczętowałaby drugie miejsce w grupie. W przypadku remisu, musiała liczyć na stratę punktów Słowacji z Maltą. Ale Słowenia także walczyła do końca. Wygrana i strata punktów przez Słowację sprawiłaby, że to ona zajęłaby drugie miejsce.

 

Słowenia do tej pory mogła się pochwalić żelazną obroną, jeśli chodzi o mecze przed własną publicznością. Do meczu ze Szkocją nie straciła gola! Każda seria kiedyś się kończy... W 32. minucie po zagraniu Jamesa McArthura gola strzelił Leon Griffiths.

 

Szkocja prowadziła do przerwy 1:0, co dawało jej drugie miejsce w grupie. Jak się jednak okazało, została strącona z piłkarskiego nieba do piekła. Selekcjoner Słowenii Srecko Katanac miał nosa, wprowadzając na boisko Romana Bezjaka. 28-latek dwukrotnie, po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry, pokonał Craiga Gordona.

 

Goście się jednak nie poddali. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry do remisu doprowadził inny rezerwowy Robert Snodgrass.

 

Ten remis oznacza, że drugie miejsce zajęła Słowacja. Marek Hamsik i spółka pokonali bowiem Maltę 3:0, wyprzedzając Szkocję lepszym bilansem bramkowym.

 

Słowenia – Szkocja 2:2 (0:1)

Bramki: Bezjak 52, 72 - Griffiths 32, Snodgrass 88

 

Słowenia: Jan Oblak – Aljaż Struna (46. Nejc Skubic), Miha Mevlja, Bostjan Cesar, Bojan Jokić – Jasmin Kurtić, Rajko Rotman, Josip Ilicić (46. Roman Bezjak) – Jan Repas, Tim Matavz (89. Amedej Vetrih), Benjamin Verbić

 

Szkocja: Craig Gordon – Christophe Berra, Charlie Mulgrew, Andy Robertson, Kieran Tierney (80. Steven Fletcher) – James McArthur (79. Robert Snodgrass), Darren Fletcher, Barry Bannan – Chris Martin (53. Ikechi Anya), Leon Griffiths, Matthew Phillips

 

Czerwona kartka: Cesar (90+2)