Legia chwali się Lewandowskim! Mistrz Polski się skompromitował gratulując awansu?

Piłka nożna

Reprezentacja Polski po nerwowej końcówce meczu z Czarnogórą ostatecznie awansowała na MŚ 2018 w wielkim stylu, a po ostatnim gwizdku na murawie zapanowała wielka feta. Ciężko było w niedzielę znaleźć coś, co zburzyłoby spokój Polaków, jednak niewinny sygnał do sporu w świat puścił mistrz Polski, Legia Warszawa. Na Twitterze zespołu z Łazienkowskiej pojawił się wpis, który wywołał w sieci zamieszanie.

Nie da się ukryć, że duży wkład w awans na mundial mieli zawodnicy, którzy na co dzień bronią barw Legii Warszawa. Największą sympatią u Adama Nawałki cieszą się szczególnie Krzysztof Mączyński i Michał Pazdan (obaj po 7 występów w el. MŚ 2018 - spotkań było 10), którzy znacznie przyczynili się do zdobycia biletów do Rosji.
 
Częścią zespołu narodowego pozostaje Artur Jędrzejczyk, który jednak na przestrzeni ostatnich miesięcy miał duże problemy ze zdrowiem oraz formą. W niedzielę klubowe podziały nie powinny mieć znaczenia, jednak Legia zrobiła coś, co nie spodobało się internautom. Mistrz Polski pogratulował drużynie narodowej awansu, jednocześnie "chwaląc" się zawodnikami kadry, którzy w przeszłości bądź obecnie grali w jej barwach.
Trzynastu! Legia uznała, że aż tylu zawodników dostarczyła reprezentacji, która właśnie dała Polakom tak wiele radości. W tym gronie nie zabrakło nawet... Roberta Lewandowskiego, którego historia to prawdziwa zmora klubu z Łazienkowskiej. Najlepszy strzelec w historii Biało-Czerwonych był zawodnikiem rezerw mistrzów Polski w sezonie 2005-2006, ale bez zawahania oddano go do Znicza Pruszków, stawiając na Mikela Arruabarrenę. Hiszpan przy Łazienkowskiej wystąpił łącznie 15 razy, raz trafiając do siatki rywali...
 
Legia oddała więc za darmo najlepszego zawodnika w historii polskiej piłki, a teraz ten fakt wspomina z uśmiechem na twarzy. Dalszych losów "Lewego" chyba nie trzeba nikomu przypominać, wszyscy dobrze wiedzą jak wysoko Polak znajduje się w hierarchii światowego futbolu. Internauci błyskawicznie skontrowali twitterowe faux pas legionistów, pisząc że "nie wypada". Bardziej dosadni nazwali ten wpis "kompromitacją".
 
Nie da się oczywiście ukryć, że każdy z wymienionych zawodników ma jakiś związek z Legią. Grosicki czy Szczęsny nadal pamiętają o występach przy Łazienkowskiej, jednak do bram reprezentacji pukali w zupełnie innym miejscu swojej kariery. Tomasz Jodłowiec z kolei nadal jest częścią zespołu narodowego, jednak w el. MŚ 2018 nie wystąpił ani razu. 
 
Wydźwięk tweeta klubu brzmi na jego nieszczęście kompletnie inaczej, niż zakładano: jakby Legia chwaliła się wyszkoleniem reprezentantów. Legia po ostatniej aferze z kibicami nie ma najlepszej prasy, a zaproszenie do powyższego grona Lewandowskiego faktycznie nie przystoi...
ch, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie