Lewandowski niedawno został nominowany do trzydziestki zawodników, którzy powalczą o najważniejsze indywidualne trofeum piłkarskie. Przed rokiem Polak zajął odległe 16. miejsce, a dwa lata temu był czwarty.

- Nie wiem dlaczego niektórzy piłkarze zajmują 50., 5. czy 25. miejsce. Ważne są tylko pierwsze trzy miejsca. Rok temu byłem trochę zszokowany. Jeśli grasz dla Bayernu Monachium i awansujesz do półfinału Ligi Mistrzów, zdobywasz wiele goli w Bundeslidze i jesteś drugim najlepszym strzelcem w Lidze Mistrzów... Nawet nie pamiętam na którym miejscu byłem, ale było to dla mnie trochę śmieszne - stwierdził kapitan reprezentacji Polski w wywiadzie dla ESPN.

Król strzelców eliminacji mistrzostw świata 2018 dodał też, że zdobycie Złotej Piłki nie jest jego głównym celem. Bardziej liczą się sukcesy Bayernu Monachium. W wywiadzie Lewandowski opowiedział również o obronie licencjatu.

- Naprawdę cieszę się, ponieważ będę mógł moim dzieciom mówić, że tata nie tylko grał w piłkę nożną, ale także ma wyższe wykształcenie - dodał.