Po trwającej prawie dwa tygodnie przerwie reprezentacyjnej wróciły rozgrywki Ligue 1 i już na inaugurację 9. kolejki doszło do hitu.

Lyon ostatni okres miał niezbyt udany. Zaledwie dwa punkty w trzech meczach w lidze spowodowały, że Olympique zajmował dopiero ósme miejsce. Monaco od czasu do czasu również notowało wpadkę, a za największą rzecz jasna można uznać porażkę 0:4 z Niceą.

Leonardo Jardim nie mógł skorzystać m.in. z Radamela Falcao oraz Stevana Joveticia. Pierwsza połowa obfitowała w akcje i bramki. Strzelanie rozpoczął już w 11. minucie Mariano Diaz. Piłkarze z księstwa odrabiali straty dwukrotnie w pierwszych 45 minutach i do szatni schodzili przy wyniku 2:2.

Wydawało się, że piłkarze obu ekip pójdą za ciosem, ale niestety przez długi okres drugiej połowy bramek nie oglądaliśmy. Gra się zaostrzyła, a sędzia rozdał sporo żółtych kartek. Wydawało się, że zespoły podzielą się punktami, ale w 95. minucie trzy oczka gospodarzom zapewnił Nabil Fekir.

Lyon - Monaco 3:2 (2:2)

Bramki: Diaz 11, Fekir 23, 90+5 - Rony Lopes 17, Traore 34

Lyon: Lopes - Tete, Diakhaby, Yanga-Mbwia, Mendy (Marcal 84') - Ndombele (Maolida 80'), Tousart - Traore (Depay 60'), Fekir, Aouar - Diaz

Monaco: Subasic - Toure, Glik, Jemerson, Kongolo - Meite, Moutinho - Rony Lopes, Traore (Tielemans 80'), Lemar (Boschilia 89') - Keita (Carrillo 90+3')

Żółte kartki: Fekir, Yanga-Mbwia, Lopes, Diakhaby - Traore