Po raz pierwszy obaj zawodnicy spotkali się w marcu 2016 roku w Żyrardowie: wtedy po sześciu rundach sędziowie orzekli niejednogłośny remis. Co ciekawe, obaj pięściarze byli przekonani o swoim zwycięstwie. - od żadnym względem nie zgadzam się, aby ta walka była remisowa. Końcówki rund miałem lepsze - przyznał Dąbrowski. - Cztery z sześciu rund kontrolowałem ja. Pod koniec zabrakło mi „pary”, niepotrzebnie dwie ostatnie rundy odpuściłem, ale z całym szacunkiem dla Norberta: to ja wygrałem - skontrował Kuliński.

 

Dlatego też musieli spotkać się po raz drugi, lecz tym razem stawka było wyższa - poza udowodnieniem sobie, kto jest lepszym pięściarzem, na szali znajdował się również wakujący pas mistrza Polski w wadze superśredniej.

 

Od początku starcie było bardzo wyrównane, a obaj raczej starali się wciągnąć rywala w swoją grę i skutecznie skontrować. Więcej ciosów wyprowadzał Kuliński, ale to Dąbrowski bił mocniej, co pokazał w pierwszej rundzie, kiedy jego przeciwnik z impetem wpadł w liny czy też później, kiedy kompletnie zaskakiwał Kulińskiego. Ten jednak sobie z nic z tego nie robił i powoli łapał swój rytm.

Kuliński był znacznie lepiej przygotowany kondycyjnie niż w pierwszej walce i to on z rundy na rundy przejmował inicjatywę.

- Dostałem informację, że u jednego z sędziów to Dąbrowski prowadzi - przyznał po szóstej rundzie wyraźnie zaskoczony Maciej Miszkiń, który komentował galę. 

Od tego momentu nastąpił kolejny zwrot akcji i to "Noras" zaczął spisywać się lepiej. Kuliński pokazał, że może przyjąć wiele uderzeń i cały czas twardo stać na nogach, ale mogło się wydawać, że Dąbrowski jest o jeden cios, o jedną kombinację od posłania go na deski. To właśnie Dąbrowski lepiej finiszował. 

Po dziesięciu rundach sędziowie nie mieli łatwego zadania. I jak się okazało, starcie... po raz kolejny pozostało nierozstrzygnięte! Jeden z arbitrów punktował 97:93 dla Dąbrowskiego, ale dwóch pozostałych widziało remis 95:95. Pas mistrza Polski pozostaje więc wakujący, gdyż pojedynek zakończył się większościowym remisem. Jest to jakiś postęp, bo pierwszy zakończył się także remisem, ale niejednogłośnym.

 

Wyniki gali w Nowym Dworze Mazowieckim: 

 

Norbert Dąbrowski (21-7-2, 9 KO) zremisował większościową decyzją sędziów (97:93, 95:95, 95:95) z Jordanem Kulińskim (5-0-2, 1 KO)


Kamil Gardzielik (5-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (59:55, 59:55, 59:55)Artema Karpeca (21-6, 6 KO)
Mateusz Tryc (4-0, 4 KO) pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Rusłana Rodziwicza (14-24, 14 KO)
Daniel Bociański (8-0, 2 KO) pokonał większościową decyzją (59:55, 57:57, 60:54) Przemysława Biniendę (2-13, 2 KO)
Krzysztof Twardowski (3-0, 2 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (39:37, 39:37, 39:37) Jakuba Wójcika (9-21-2, 5 KO)