Kołtoń: Cabrera, czyli boliwijski Perquis, który „załatwił” Chile!

Piłka nożna
Kołtoń: Cabrera, czyli boliwijski Perquis, który „załatwił” Chile!
fot. PAP/EPA

Paragwajczyk Nelson Cabrera to taki... południowoamerykański Damien Perquis. Pamiętacie Francuza z polskimi korzeniami, który otrzymał obywatelstwo i zagrał dla Polski w finałach EURO 2012? Cabrera – pochodzący z Paragwaju - zagrał dla Boliwii, ale „załatwił” Chile!

Zasadniczo to Chile samo się „załatwiło”. Na 18 meczów w eliminacjach mundialu 2018 roku przegrało aż 8 (a zaczęło rewelacyjnie – od wygranej 2:0 z Brazylią!). Tyle, że w ostatecznym rozrachunku „załatwiło się” również składając protest w sprawie Nelsona Cabrery. Sprawę rozpatrzyły najpierw instancje FIFA – Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, a następnie Trybunał Sportowy w Lozannie (CAS). I werdykt był oczywisty. Walkower dla Chile i Peru – w meczach w Santiago de Chile i w La Paz, bo w tych dwóch spotkaniach eliminacji Mundialu 2018 dla Boliwii wystąpił wspomniany Cabrera.

W 7. kolejce eliminacji Ameryki Południowej Boliwia już nie miała specjalnie szans na awans. Znajdowała się na ostatnim miejscu tabeli. Najbiedniejszy kraj kontynentu ma jednak swoje ambicje – choćby odebrania punktu Chile, dwukrotnym z rzędu triumfatorom Copa America. W Santiago de Chile długo utrzymuje się 0:0. W końcówce - aby jeszcze wzmocnić obronę - selekcjoner Boliwii, Angel Hoyos wprowadza środkowego defensora, Cabrerę. Dokładnie w 76 minucie.  I ostatecznie udaje się „dowieźć” remis z wielkim faworytem do końca. Wrzesień 2016 roku to najlepszy czas Boliwii w eliminacjach. Kilka dni wcześniej wygrali z Peru 2:0, a Cabrera wszedł w końcówce – na 8 minut.

Gra Cabrery miała jednak poważne konsekwencje. Gdyby uwzględnić boiskowe rezultaty meczów Boliwia – Peru i Chile - Boliwia, to Chilijczycy mieliby w końcowej tabeli 24 punkty, a Peruwiańczycy 23. Jednak Chilijczycy dopatrzyli się złamania regulaminu FIFA, jeśli chodzi o uprawienie Cabrery do gry w reprezentacji Boliwii. I powalczyli przy „zielonym stoliku”. Cabrera przyszedł na świat w Paragwaju – w Itaugua. Zagrał dla swojej ojczyzny jeden mecz międzypaństwowy w 2007 roku. Artykuł 7 przepisów FIFA – w sprawie gry dla nowej drużyny narodowej – głosi, że może tak się stać, jeśli dany zawodnik, jego rodzice lub przodkowie przyszli na świat w kraju, który chce reprezentować (tak właśnie było w przypadku Damiena Perquisa – otrzymał obywatelstwo Polski, bo pradziadkowie z terenów Polski powędrowali do Francji). Jeśli tak nie jest, zawodnik musi przez przynajmniej 5 lat żyć w danym kraju, który chce reprezentować. Cabrera szybko otrzymał paszport Boliwii, ale w momencie gry dla tego kraju - przeciwko Peru i Chile - żył w nowej ojczyźnie dopiero 3 lata i 10 miesięcy.

Działacze Chile postanowili to wykorzystać i złożyli protest. Ostatecznie ich mecz z 0:0 zweryfikowany został na 3:0! To pozwoliło wówczas przeskoczyć w tabeli Argentynę! Wydawało się, że mogą to być kluczowe punkty do wywalczenie awansu. Tymczasem rozstrzygnięcie przy „zielonym stoliku” okazało się zgubne – walkower 3:0 otrzymali również Peruwiańczycy, którzy przecież przegrali 0:2. Gdy spojrzy się na ostateczną tabelę eliminacji Ameryki Południowej, włosy stają dęba – przede wszystkim Chilijczykom. Peru – 26 „oczek”, Chile również 26. Stosunek bramek – Peru plus 1, a Chile minus 1. Chile już skończyło przygodę z Mundialem 2018, a Peru – z piątego miejsca na kontynencie – przysługuje baraż ze zwycięzcą grupy Oceanii, Nową Zelandią...

Roman Kołtoń, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze