Maciej Turski: W tym pojedynku widzieliśmy więcej sportu czy charakteru? Wydaje mi się, że kilka ostatnich miesięcy musiałem spędzić na sali, bo pokazałeś trochę stójki i parteru. Widzieliśmy tajski klincz, który był niezwykle efektywny.

 

Arab: Sport i charakter często idą w parze. Sportowcem - z tej zawodowej półki - nie jestem, ale wydaje mi się, że jak na amatora to spisałem się całkiem nieźle.

 

Powiedziałeś po walce, że było to bardzo męczące. Chyba ta adrenalina też dochodzi do głowy w trakcie walki i organizm też inaczej to przeżywa niż na sali treningowej.

 

Na sali jest przede wszystkim dużo luzu, więc trzeba byłoby się naprawdę postarać, by dojść do takiego poziomu zmęczenia.

 

Co dalej z dalszą karierą w sportach walki?

 

Skupiałem się przede wszystkim na tym, by jak najlepiej przygotować się do tej walki. Nie wychodziłem myśli za bardzo do przodu, chociaż zakontraktowany jestem na więcej niż jedną walkę. Skupiałem się na tym, by pokazać się jak z najlepszej strony. Myślę, że się udaje. Za miesiąc wydaję też płytę.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.