Pudzianowski: McSweeney? Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje

Sporty walki

Między Mariuszem Pudzianowskim (11-5-1NC, 5 KO, 2 SUB) a Jamesem McSweeneyem (15-15, 9 KO, 6 SUB) było trochę złej krwi przed ich starciem na gali KSW 40. - On dużo gada. Jest takie powiedzenie "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje" - przyznał "Pudzian" w rozmowie z Polsatem Sport.

Karolina Owczarz: Widać, że jesteś w formie.

 

Mariusz Pudzianowski: Cały czas systematycznie trenuję. Przygotowania zaczęły się już w czerwcu. Powoli, cierpliwie dzień po dniu do celu.

 

Jesteś już profesjonalnym zawodnikiem MMA. Co do tego już nie ma wątpliwości.

 

W maju minęło osiem lat. Sam nie myślałem, że tyle w tym MMA zostanę. To miała być przygoda, jakiś mały epizod. A ten epizod trwa już prawie dziewięć lat, już nie jestem żółtodziobem.

 

James McSweeney... Jaki to jest zawodnik?

 

On jest troszeczkę nieobliczalny. Idzie na żywioł. Kilka jego walk obejrzałem, więc mam już na niego plan. Zobaczymy, co on pokaże. Dobrze wie, że potrafię przyłożyć czy wywrócić. Jak będzie potrzeba, to w parterze także go mogę obić.

 

Trochę tej złej krwi między wami jest.

 

On dużo gada. Jest takie powiedzenie "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje". Ja jestem cierpliwy. Nic się nie odzywam. Wypłata będzie w niedzielę.

 

Cała rozmowa z Mariuszem Pudzianowskim w załączonym materiale.

Karolina Owczarz, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze