11 napastników vs. 11 obrońców. Terry w bramce, Lewandowski w obronie

E-sport
11 napastników vs. 11 obrońców. Terry w bramce, Lewandowski w obronie
fot. PAP/EPA

W FIFA 18 doszło do ciekawego meczu. Pewni pomysłowi internauci postanowili rozegrać spotkanie między jedenastką najlepszych napastników świata a jedenastką najlepszych obrońców świata. W obronie u snajperów wystąpił Robert Lewandowski, a w bramce defensorów stanął John Terry. Jak to się skończyło?

Obie jedenastki wyglądały na papierze imponująco, aczkolwiek dość nietypowo. W bramce atakujących stanął bowiem Harry Kane, czołowy strzelec Tottenhamu, który także w realnym życiu miał swój epizod między słupkami. W październiku 2014 roku w starciu Ligi Europy z Asterasem Tripolis zastąpił ukaranego czerwoną kartką Hugo Llorisa. Chwilę później Anglik puścił przerażająco łatwą bramkę. Na szczęście wcześniej ustrzelił hat-tricka i jego zespół wygrał 5:1.

Także golkiper drużyny obrońców miał w przeszłości do czynienia z bramkarskimi rękawicami. W październiku 2006 roku John Terry był zmuszony stanąć między słupkami po tym, jak urazów doznali dwaj bramkarze Chelsea Petr Cech i Carlo Cudicini. Na szczęście mecz z Reading chylił się już ku końcowi i angielski stoper nie puścił żadnego gola, a jego Chelsea wygrała 1:0. Zabawnie wyglądał jedynie fakt, gdy pytał obrońców, czy w danej sytuacji może złapać piłkę w ręce.

Oprócz Kane'a i Terry'ego w obu składach znalazły się takie nazwiska, jak Neymar, Sergio Ramos i Robert Lewandowski, który - zapewne przez doskonałe warunki fizyczne - został wystawiony w obronie.

Oto pełne składy:

 

 



A sam mecz wyglądał tak:

 


Napastnicy - Obrońcy 4:4


Bramki: 0:1 Paulo Dybala, 0:2 Cristiano Ronaldo, 1:2 Jordi Alba, 2:2 Dani Alves, 2:3 Neymar, 3:3 Sergio Ramos, 3:4 Cristiano Ronaldo, 4:4 Sergio Ramos.

Na murawie karty rozdawali głównie zawodnicy Realu Madryt i byli lub obecni piłkarze Barcelony. Spośród strzelców tylko Paulo Dybala nie grał dla jednego z tych dwóch hiszpańskich gigantów.

Regulaminowy czas gry i dogrywka nie wyłoniły zwycięzcy - uczynił to dopiero konkurs rzutów karnych, w którym Terry wybronił aż trzy jedenastki. Czyżby szykował się powrót do bramki?

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze