Co ciekawe, tym razem w pierwszym składzie Sampy nie wyszedł Bartosz Bereszyński, a jedynym Polakiem w wyjściowej jedenastce był Karol Linetty. Bohaterem pierwszej akcji został jednak kto inny - Gianmarco Ferrari, który już w trzeciej minucie otworzył wynik spotkania.

Jeszcze w pierwszej połowie piłkarze Sampdorii dwukrotnie trafiali do siatki - najpierw rezultat podwyższył Fabio Quagliarella, który skutecznie wykonał rzut karny, a w 39. minucie trzeciego gola dla gospodarzy strzelił Gianluca Caprari. Druga część spotkania należała już jednak do reprezentantów Polski. Najpierw w 71. minucie Dennis Praet doskonale dograł do Karola Linettego, który trafił do siatki w drugim kolejnym meczu w Serie A.

W 75. minucie na murawie pojawił się Dawid Kownacki, dla którego był to trzeci występ w najwyższej włoskiej klasie rozgrywek. Kapitan polskiej młodzieżówki tuż po wejściu na boisko, zameldował się na nim w najlepszy możliwy sposób. Kownacki wykorzystał fatalny błąd bramkarza gości Alexa Cordaza, przejął piłkę i strzelił swojego premierowego gola w Serie A. Wcześniej dla Sampdorii trafiał tylko w Pucharze Włoch.

Było to ostatnie trafienie tego dnia w Genui. Dzięki zwycięstwu 5:0 Sampdoria awansowała na piąte miejsce w tabeli. Crotone jest szesnaste.

Sampdoria Genua - Crotone 5:0 (3:0)
Bramki: Ferrari (3'), Quagliarella (12'k), Caprari (39'), Linetty (71'), Kownacki (76')