Dla gospodarzy będzie to też okazja do rewanżu. To właśnie Torunianie stanęli na drodze Rosie w play off. Ćwierćfinał był zacięty, ale Toruńskie pierniki niespodziewanie okazały się twardsze. W tym sezonie oczywiście oba zespoły zmieniły składy, ale nie było rewolucji.

 

Większej dokonano w Toruniu. Po sezonie z zespołem pożegnał się Jacek Winnicki, a nowym trenerem został Dejan Mihevc. Słoweniec wcześniej prowadził m.in. młodzieżowe reprezentacje swojego kraju, zdobył też mistrzostwo kraju z KK Tajfun Sentjur.

 

Działacze postarali się też o wzmocnienie polskiej rotacji. W Toruniu pojawili się dwaj reprezentanci Polski – Aaron Cel i Karol Gruszecki. Początek sezonu zwłaszcza w wykonaniu tego drugiego jest świetny. W czterech pierwszych spotkaniach rzucił średnio 16,5 punktu, miał 5 zbiórek oraz prawie 4 asysty.

 

W drużynie pozostali natomiast tacy gracze jak Łukasz Wiśniewski, Aleksander Perka, Bartosz Diduszko, czy Tomasz Śnieg, a także podkoszowy Cheik Mbodji. Co ciekawsze Senegalczyk to jeden z zaledwie dwóch obcokrajowców w Toruniu. Drugi to amerykański rozgrywający Glenn Cosey.

 

Na razie Polski Cukier spisuje się w lidze bardzo dobrze. Wygrał trzy z czterech spotkań. Jedyną przegraną zanotował w pierwszej kolejce, gdy przegrał z MKS-em Dąbrowa Górnicza.

 

W Radomiu nikt po zeszłorocznej porażce szat nie rozdzierał. Stanowisko zachował trener Wojciech Kamiński, który po raz drugi stara się połączyć grę w lidze i w pucharach. Na razie Radomianom najlepiej nie idzie. Na krajowych parkietach mają bilans 1:1. Wygrali z beniaminkiem GTK i gładko przegrali z Anwilem we Włocławku. W fazie grupowej Ligi Mistrzów przegrali natomiast oba pojedynki. W środę po wyrównanym meczu przegrali w Madrycie z Estudiantes 68:78.

 

- Życie na walizkach nie sprzyja może stabilizacji, ale z drugiej strony żaden trening nie zastąpi meczu i zbieranie doświadczenia w warunkach bojowych bardzo sobie cenimy - mówi Kamiński.

 

Liderem Radomian jest Kevin Punter. W dwóch ligowych meczach rzucił aż 48 punktów, był też najlepszym strzelcem w obu meczach pucharowych. Ważne role w zespole grają też reprezentant Czech Patrik Auda, Ukrainiec Igor Zaicew oraz Michał Sokołowski. Po kontuzji do formy powoli wraca inny polskich kadrowicz Daniel Szymkiewicz. Czy to wystarczy na rozpędzony Polski Cukier?

 

- Toruń to oczywiście piekielnie trudny przeciwnik, ale mamy swój pomysł na to spotkanie. Wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać – twierdzi trener Rosy.

 

O tym czy pomysł szkoleniowca Radomian się sprawdzi przekonamy się w niedzielę. Transmisja meczu Rosa Radom - Polski Cukier Toruń w niedzielę w Polsacie Sport. Początek o godzinie 12:30.