Błachowicz powinien mieć przewagę nad rywalem w stójce, lecz Clark bardzo szybko skrócił dystans. Polak zdołał jednak odwrócił go na siatce i po chwili walka wróciła na środek oktagonu. Błachowicz trafiał mocniej, ale to cios Clarka zrobił największe wrażenie. Amerykanin trafił mocnym prawym, po którym nogi ugięły się pod naszym zawodnikiem. Pierwsza runda była bardzo wyrównana.

 

Błachowicz niczym w walce z Ilirem Latifim świetnie pracował kopnięciami na korpus. Po kolejnym idealnie trafionym na twarzy Clarka pojawił się grymas bólu. Po chwili Polak świetnie popracował nad obaleniem i kilkanaście sekund spędził w pozycji dominującej. Kiedy starcie wróciło na nogi, Clark popełnił błąd, wpadając z ciosem na Polaka, który szybko wykorzystał jego błąd. Idealnie zapiął duszenie zza pleców i po chwili rywal odklepał. Co za wygrana!