World Electronic Sports Games: To nie SEAL Esports doniosło na Venatores

Inne
World Electronic Sports Games: To nie SEAL Esports doniosło na Venatores
fot. WESG

Organizatorzy World Electronic Sports Games zdradzili, że to nie przedstawiciele SEAL Esports wysłali donos na Venatores.

Od piątku trwa afera związana z dyskwalifikacją Venatores z europejskich finałów WESG 2017 w Barcelonie. Podejrzenia o wysłanie niepopartego odpowiednimi dowodami raportu oczerniającego Patryka ‘patitka’ Fabrowskiego i rozpoczęcie procesu eliminacji „Myśliwych” padło na zawodników SEAL Esports, a nawet Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego – trenera Virtus.pro. Zarząd "Fok" w wielu miejscach nieśmiało przyznawał się zresztą do incydentu, aby następnie wycofywać się z tych słów. Sytuację wyjaśniła w końcu administracja zawodów, publikując specjalne oświadczenie.

- Ze względu na sytuację z Venatores zostaliśmy poproszeni o podanie źródła informacji na temat blokady konta patitka – czytamy na oficjalnej stronie WESG. – Możemy tylko powiedzieć, że nie chodzi o SEAL Esports, ani żadnego uczestnika kwalifikacji. Nie otrzymaliśmy protestów i skarg od zespołów grających w polskich kwalifikacjach – podają organizatorzy.

VALVE nadal nie ustosunkowało się do decyzji WESG. Jedno jest pewne, Venatores nie odzyska już szansy wyjazdu do Barcelony, a kariera Fabrowskiego stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze